11-17-2021, 11:12 PM
Hmm, jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy. Tryptofan podejrzewałem, bo po tym jak kiedyś go brałem, też odniosłem wrażenie, że rosną obłączki. Popatrzmy na zakupy w tym czasie.
2 grudnia 2012 - tryptofan
7 stycznia - 2013 - tryptofan, kupiłem drugi raz bo poczułem efekty, ale drugie opakowanie nic nie dało, efekty zanikły. Co jednak kupowałem w tym samym czasie?
9 listopada glutamina
11 listopada - wodorotlenek litu
24 listopada mumio
30 listopada KOŃSKA dawka lecytyny w kapsułkach (źródło choliny)
13 stycznia DAA (pamiętam, że tego raczej nie jadłem, leżało i patrzyło)
Przewinął się tam też olej z wiesiołka i ekstrakt z liścia oliwnego.
Nie daje mi ta cholina spokoju. Owszem, kupowałem to wielokrotnie, ale równie często wyrzucałem, bo kupowałem w formie, której nie byłem w stanie zjeść, czyli lecytynę sojową w proszku. Jakie te rzeczy są teraz śmiesznie tanie, kiedyś to musiałem z USA sprowadzać, teraz jest 2 razy tańsze w Polsce, a i zarobki są ze 2 razy wyższe niż wtedy. Trochę się jeszcze pobawię inozytolem, dopilnuję boru, nic nie da to kupię 200 gramów dwuwinianu choliny.
2 grudnia 2012 - tryptofan
7 stycznia - 2013 - tryptofan, kupiłem drugi raz bo poczułem efekty, ale drugie opakowanie nic nie dało, efekty zanikły. Co jednak kupowałem w tym samym czasie?
9 listopada glutamina
11 listopada - wodorotlenek litu
24 listopada mumio
30 listopada KOŃSKA dawka lecytyny w kapsułkach (źródło choliny)
13 stycznia DAA (pamiętam, że tego raczej nie jadłem, leżało i patrzyło)
Przewinął się tam też olej z wiesiołka i ekstrakt z liścia oliwnego.
Nie daje mi ta cholina spokoju. Owszem, kupowałem to wielokrotnie, ale równie często wyrzucałem, bo kupowałem w formie, której nie byłem w stanie zjeść, czyli lecytynę sojową w proszku. Jakie te rzeczy są teraz śmiesznie tanie, kiedyś to musiałem z USA sprowadzać, teraz jest 2 razy tańsze w Polsce, a i zarobki są ze 2 razy wyższe niż wtedy. Trochę się jeszcze pobawię inozytolem, dopilnuję boru, nic nie da to kupię 200 gramów dwuwinianu choliny.



