10-24-2021, 01:28 AM
Tak sobie teraz myślę, że jeśli to jest aktywność współczulnego kosztem przywspółczulnego, wyjaśniłoby się, czemu u ludzi obłączki odrastają po różnych suplementach. Brak równowagi między nimi może mieć bardzo różne powody, a w efekcie mogą zadziałać bardzo różne rzeczy, co pomoże osobie A, nie tylko nic nie da osobie B, ale nawet może zaszkodzić. To jest zresztą obłędnie skomplikowane, nadaktywność przywspółczulnego w obszarze serca nie kłóci się z tym, że jednocześnie może być niedoaktywność w na przykład skórze. Nie ma jednoznacznych badań krwi, to się ocenia testami typu "jak zmienia się rytm uderzeń serca w zależności od tego, w jakiej pozycji znajduje się ciało pacjenta". Ale skoro jest to reguła dotycząca całych grup pacjentów, pewnie jest jakiś jeden wspólny mianownik.
Co byłoby bezcenne - znalezienie dokumentacji zdjęciowej pacjentów, którzy mieli zaburzenia równowagi tych układów przez i po terapii. Już kiedyś szukałem, poszperam jeszcze raz.
Co byłoby bezcenne - znalezienie dokumentacji zdjęciowej pacjentów, którzy mieli zaburzenia równowagi tych układów przez i po terapii. Już kiedyś szukałem, poszperam jeszcze raz.



