Idąc tropem inozytolu, zerknąłem na starożytne archiwum, z roku 2010. Niestety są tam dziury, bo to wszystko zaginęło, zostały tylko jakieś ślady w web archive. Porównywałem tam tempo biegu z tętnem, co daje bardzo dokładny wskaźnik wydolności tlenowej organizmu. W pewnym momencie zacząłem biegać ponad minutę na kilometr szybciej, tak o sobie, bez zmian w treningu. Zaczęły też pojawiać się obłączki. Nigdy nie doszedłem do tego, co się wtedy stało.
Jest mnóstwo dziur, ale wiadomo, że zmiana nastąpiła tuż przed 6 czerwca 2010, wtedy zrobiłem wpis, że w końcu się wyleczyłem bo wyniki strzeliły jak oszalałem, poprawia się ukrwienie palców, ale nie mam pojęcia, co jest grane, co pomogło. 3 czerwca biegałem źle, 6 biegałem dobrze.
Zerknąłem na daty zakupów na allegro, inozytol kupowałem 2 razy, w maju 2010 (28 maja) i we wrześniu 2010. Teraz pytanie, czy powiązałem wtedy inozytol z poprawą wyników i drugi raz kupiłem, żeby się upewnić, czy może brałem go na nerwicę / depresję i nie zauważyłem, że zgrało się to z tą poprawą i obłączkami? O inozytolu ani słowem nie pisałem na tamtym blogu.
Ale... kupuję inozytol i po wielu, wielu latach robienia wyjątkowo złych wyników biegowych, w ciągu zaledwie paru dni robię rekord i to nie ledwo ledwo, ale schodzę z niecałych 9 minut na trochę ponad 7, to jakby ktoś walczył o każde pół kilograma przez 2 lata wyciskając cały czas pomiędzy 95 a 98 kg, a nagle wycisnął 130.
To mnie przekonało, jednak wydam te 35 zł i kupię na próbę.
Jest mnóstwo dziur, ale wiadomo, że zmiana nastąpiła tuż przed 6 czerwca 2010, wtedy zrobiłem wpis, że w końcu się wyleczyłem bo wyniki strzeliły jak oszalałem, poprawia się ukrwienie palców, ale nie mam pojęcia, co jest grane, co pomogło. 3 czerwca biegałem źle, 6 biegałem dobrze.
Zerknąłem na daty zakupów na allegro, inozytol kupowałem 2 razy, w maju 2010 (28 maja) i we wrześniu 2010. Teraz pytanie, czy powiązałem wtedy inozytol z poprawą wyników i drugi raz kupiłem, żeby się upewnić, czy może brałem go na nerwicę / depresję i nie zauważyłem, że zgrało się to z tą poprawą i obłączkami? O inozytolu ani słowem nie pisałem na tamtym blogu.
Ale... kupuję inozytol i po wielu, wielu latach robienia wyjątkowo złych wyników biegowych, w ciągu zaledwie paru dni robię rekord i to nie ledwo ledwo, ale schodzę z niecałych 9 minut na trochę ponad 7, to jakby ktoś walczył o każde pół kilograma przez 2 lata wyciskając cały czas pomiędzy 95 a 98 kg, a nagle wycisnął 130.
To mnie przekonało, jednak wydam te 35 zł i kupię na próbę.



