SIBO to też trochę mit. A trochę nie. No i trzeba dwie rzeczy odróżnić, jedna to problemy mogące być nie zdiagnozowanym ADHD, które mam od dzieciństwa, tu właśnie wchodzi całe kombinowanie z dopaminą, serotoniną i innymi zabawkami. Druga to obłączki, które miałem całe życie, aż do pogorszenia stanu zdrowia jakiś czas temu.
Czyli - nawet jak mam problemy z dopaminą, to są one wrodzone i z obłączkami raczej wiele wspólnego nie mają. Bawię się tym dla samej zabawy, a zapisuję co biorę na wszelki wypadek.
Z kolei problemy z jelitami jak najbardziej mogą pasować do obłączków i nerwicy lękowej, która zgrała się z problemami z układem pokarmowym. Tyle że to działa w dwie strony, niby flora jelitowa może nasilać a nawet wywołać nerwicę, z drugiej strony nerwica sama z siebie zmienia pracę jelit, każdy chyba miał w życiu rozwolnienie ze strachu czy zatwardzenie po chronicznym stresie.
A jak obłączki u Ciebie, po tym potasie i kwasie cytrynowym?
Czyli - nawet jak mam problemy z dopaminą, to są one wrodzone i z obłączkami raczej wiele wspólnego nie mają. Bawię się tym dla samej zabawy, a zapisuję co biorę na wszelki wypadek.
Z kolei problemy z jelitami jak najbardziej mogą pasować do obłączków i nerwicy lękowej, która zgrała się z problemami z układem pokarmowym. Tyle że to działa w dwie strony, niby flora jelitowa może nasilać a nawet wywołać nerwicę, z drugiej strony nerwica sama z siebie zmienia pracę jelit, każdy chyba miał w życiu rozwolnienie ze strachu czy zatwardzenie po chronicznym stresie.
A jak obłączki u Ciebie, po tym potasie i kwasie cytrynowym?



