Dzięki za odpowiedz. Ja właśnie dostałam standardowe leczenie. Mam nadzieje ze ono jest wystarczające. Zastanawia mnie wlanse tylko ta sprawa przeciwciał. Bo to jest bardzo ciekawe ze ich nie ma. Sam napisałeś ze mogą pojawić się później w momencie pojawienia się objawów. Ja zastanawiam się czy to na pewno był rumień stwierdzający borelizoe. Podsyłam fotkę. No jak dla mnie wyglada on typowo jak opisują to w medycynie. Lekarz rodzinny sam nie wie- raz mówi ze to borelioza raz ze mogło coś innego mnie ugryźć skoro nie ma przeciwciał.( bo zazwyczaj pojawiają się). No i te mrowienia (czucia igiełek) faktycznie jest tak jak piszesz nie są one zlokalizowane w jednym miejscu tylko występują w różnych miejscach naprzemiennie (ręce, głowa, nogi, twarz, usta czasami tez tułów). No powiem tak ze one pojawiły się zanim zaczęłam czytać fora internetowe - dlatego ciężko mi się pogodzić z faktem ze to moja psychika. Wiem tez ze ciężko z czym kolwiek połączyć ten objaw skoro mrowienia są naprzemienne na całym ciele. Na razie od tygodnia suplementują mocno magnez 3x100mg zobaczymy co dalej. Mam nadzieje ze będzie lepiej. No i próbuje się już tak nie stresować. Jakos idea brania antybiotyków mnie przeraża i nie przemawia do mnie bo skoro 7tyg brania antybiotyku nie zniwelowało tego objawu to musi to być coś innego niż borelioza. No i zgadza się nie mam typowo objawów boreliozy (objawy grupopodobne, ból statywów itd) co prawda coś tam mnie gdzieś zaboli kolano czy łokieć ale to jest lekki ból. Tak jak boli mnie kark ale to może być spowodowane praca siedząco.
Podsyłam zdjecie
Podsyłam zdjecie



