09-23-2021, 02:49 PM
Ktoś kto o tym pisał, namieszał. Owszem, magnez jest antagonistą tego receptora, ale dzięki temu jest LEKIEM przeciw depresji, przynajmniej to potwierdzają pierwsze próby kliniczne z udziałem zwierząt. Zależność między tymi wszystkimi neuroprzekaźnikami i receptorami to sieć o ogromnej złożoności i nigdy nie jest tak, że po prostu jedną rzecz zwiększamy i bum, jesteśmy zdrowi. Ta jedna rzecz wpłynie na dziesiątki innych, one z kolei wpłyną na jeszcze inne...
Może być tak, że duże dawki D3 wysysają magnez, ale objawy takie jak opisujesz (i jakie ja też odczuwałem) będą głównie u osób, które mają niski bazowy poziom dopaminy, właśnie przez reakcję z receptorem NMDA. Ale to jest już tylko gdybanie,
Jakbyś chciał spróbować dopaminę podnieść, to robi się to suplementami tyrozyny, tzn tak robi się to najbezpieczniej, wynalazki typu L-dopa to już ryzyko.
Może być tak, że duże dawki D3 wysysają magnez, ale objawy takie jak opisujesz (i jakie ja też odczuwałem) będą głównie u osób, które mają niski bazowy poziom dopaminy, właśnie przez reakcję z receptorem NMDA. Ale to jest już tylko gdybanie,
Jakbyś chciał spróbować dopaminę podnieść, to robi się to suplementami tyrozyny, tzn tak robi się to najbezpieczniej, wynalazki typu L-dopa to już ryzyko.



