09-01-2021, 12:29 PM
No właśnie, nieszczęsny Q10, tego jest całkiem sporo form, o całkowicie różnym przyswajaniu. Czasem nie to jest najważniejsze, ile, ale jaki. Brałem go dawno, dawno temu i nie zauważyłem zmian, ale może wtedy brałem jeden z tych trefnych? COŚ zadziałało rok temu i między innymi brałem wtedy Q10, chociaż mogły też zadziałać inne czynniki, nawet całkowicie niezależne od czegokolwiek, co robiłem.
Tak czy tak będę brał 200 mg i to jest blisko zalecanej dawki leczniczej - czasem poleca się 100, czasem 300, niektórzy jeszcze więcej.
Tak czy tak będę brał 200 mg i to jest blisko zalecanej dawki leczniczej - czasem poleca się 100, czasem 300, niektórzy jeszcze więcej.



