09-01-2021, 06:36 AM
Nie wiem, gdzie wynaleźli info, że ma wpływ na hormony tarczycy, nic takiego nie widzę w badaniach nad piracetamem. Gdzieś tam czasem pojawia się informacja, ale to raczej na tej zasadzie, na jakiej wszystkiego zabrania się kobietom w ciąży, bo nikt nigdy nie prowadził na nich badań. Nie przebadali wpływu na tarczycę, więc na wszelki wypadek piszą, żeby nie mieszać piracetamu z syntetycznymi hormonami, taki dupochron w przypadku jakiejkolwiek komplikacji.
Poziom hormonów tarczycy wpływa na aktywność mitochondrialną, więc mogłoby się to zgadzać, jedyna funkcja Q10 to właśnie zwiększenie aktywności mitochondriów. Może być tak, że osoby z niedoczynnością mają aktywność dużo niższą i stąd zanik obłączków, Ale są osoby z niedoczynnością, które mitochondria mają mocno aktywne, są osoby bez niedoczynności które mają wręcz zaburzenia MELAS z powodu braku tejże aktywności.
Omega 3 na pewno mi nie brakuje, raczej mogłem w drugą stronę przegiąć i doprowadzić do spadku omega 6.
A, co do pytania wyżej "czy iść za tym, że wege mają mniejsze" - szedłem za tym. Analizowałem na wszystkie sposoby, co ma wspólnego wegetarianizm, depresja, choroby nerek, wątroby i infekcja HIV. Odpowiedź pewnie gdzieś tam jest, ale ja nie jestem w stanie do niej się dokopać.
Ideałem byłoby po prostu znalezienie fotek dłoni ludzi z różnymi zaburzeniami, a jeszcze lepiej przed terapią np koenzymem i po niej.
Na chwilę obecną mam kilka śladów, którymi można iść, ale niekiedy oznacza to duże koszty.
1. Q10 i ogólnie mitochondria, to właśnie testuję
2. piracetam, sprawdzę go kiedyś, bo to ogólnie bardzo fajna rzecz i mocno podnosi zdolności umysłowe, niezależnie od ewentualnego efektu
3. NAD+/NADH, próbowałem testować, ale to raczej wymaga większego nakładu finansowego na docelowe suplementy, a nie po prostu niacyna i pietruszka, jak to robiłem
4. kombinacje w kierunku dysautonomii, ale to już w ogóle nie wiem, jak ugryźć, jak "domowymi sposobami" regulować aktywność współczulnego i przywspółczulnego
Poziom hormonów tarczycy wpływa na aktywność mitochondrialną, więc mogłoby się to zgadzać, jedyna funkcja Q10 to właśnie zwiększenie aktywności mitochondriów. Może być tak, że osoby z niedoczynnością mają aktywność dużo niższą i stąd zanik obłączków, Ale są osoby z niedoczynnością, które mitochondria mają mocno aktywne, są osoby bez niedoczynności które mają wręcz zaburzenia MELAS z powodu braku tejże aktywności.
Omega 3 na pewno mi nie brakuje, raczej mogłem w drugą stronę przegiąć i doprowadzić do spadku omega 6.
A, co do pytania wyżej "czy iść za tym, że wege mają mniejsze" - szedłem za tym. Analizowałem na wszystkie sposoby, co ma wspólnego wegetarianizm, depresja, choroby nerek, wątroby i infekcja HIV. Odpowiedź pewnie gdzieś tam jest, ale ja nie jestem w stanie do niej się dokopać.
Ideałem byłoby po prostu znalezienie fotek dłoni ludzi z różnymi zaburzeniami, a jeszcze lepiej przed terapią np koenzymem i po niej.
Na chwilę obecną mam kilka śladów, którymi można iść, ale niekiedy oznacza to duże koszty.
1. Q10 i ogólnie mitochondria, to właśnie testuję
2. piracetam, sprawdzę go kiedyś, bo to ogólnie bardzo fajna rzecz i mocno podnosi zdolności umysłowe, niezależnie od ewentualnego efektu
3. NAD+/NADH, próbowałem testować, ale to raczej wymaga większego nakładu finansowego na docelowe suplementy, a nie po prostu niacyna i pietruszka, jak to robiłem
4. kombinacje w kierunku dysautonomii, ale to już w ogóle nie wiem, jak ugryźć, jak "domowymi sposobami" regulować aktywność współczulnego i przywspółczulnego



