U mnie to było tak, że na pewno miałem na wszystkich palcach i zacząłem zauważać w pewnym momencie, że robią się mniejsze i nawet znikły z małego. Tak sobie wtedy powiedziałem, że jak pojawią się z powrotem na małym palcu, to znaczy, że robię coś dobrze. A one cholery jedne znikły w ogóle ze wszystkich. Teraz nigdzie nie mam poza kciukami i minimalnej na prawym wskazującym.
Lizyna jest całkiem skutecznym "lekiem" przeciw cukrzycy, więc nic dziwnego, że się cukier wyregulował.
Cały czas myślę, co sprawiło, że one na jakiś czas pojawiły się gdzieś kilka miesięcy przed pierwszym postem w tym wątku, co łączyło się z poprawą samopoczucia i sprawności umysłowej. COŚ wtedy się stało, coś zrobiłem, ale co? Tak myślę, czy nie zainwestować jednak w koenzym Q10. Powstrzymuje mnie fakt, że brałem go w przeszłości i nie było efektu, ale może to kwestia tego, że brałem z innej firmy? Może piracetam? Nawet ktoś zaobserwował, że po nim lepiej rosną paznokcie, ale nie mam pojęcia, jaki miałby być mechanizm:
https://www.reddit.com/r/Nootropics/comm...s_growing/
I tu ktoś zauważył jakieś zmiany, ale ja bym stawiał, że były one wywołane stukaniem o coś palcami w czasie tej "manii" o której pisał
https://www.longecity.org/forum/topic/61...use-mania/
Może coś na zasadzie zależności między choliną a dopaminą? Tu piracetam dość mocno ingeruje, a ja zawsze, odkąd pamiętam miałem objawy zaburzenia ich gospodarką (tyle że kiedyś nie przeszkadzało to obłączkom).
Lizyna jest całkiem skutecznym "lekiem" przeciw cukrzycy, więc nic dziwnego, że się cukier wyregulował.
Cały czas myślę, co sprawiło, że one na jakiś czas pojawiły się gdzieś kilka miesięcy przed pierwszym postem w tym wątku, co łączyło się z poprawą samopoczucia i sprawności umysłowej. COŚ wtedy się stało, coś zrobiłem, ale co? Tak myślę, czy nie zainwestować jednak w koenzym Q10. Powstrzymuje mnie fakt, że brałem go w przeszłości i nie było efektu, ale może to kwestia tego, że brałem z innej firmy? Może piracetam? Nawet ktoś zaobserwował, że po nim lepiej rosną paznokcie, ale nie mam pojęcia, jaki miałby być mechanizm:
https://www.reddit.com/r/Nootropics/comm...s_growing/
I tu ktoś zauważył jakieś zmiany, ale ja bym stawiał, że były one wywołane stukaniem o coś palcami w czasie tej "manii" o której pisał
https://www.longecity.org/forum/topic/61...use-mania/
Może coś na zasadzie zależności między choliną a dopaminą? Tu piracetam dość mocno ingeruje, a ja zawsze, odkąd pamiętam miałem objawy zaburzenia ich gospodarką (tyle że kiedyś nie przeszkadzało to obłączkom).



