Cholinę testowałem w takich dawkach, że musiałoby zadziałać, gdyby to było to, czyli z obłączkami nie ma wiele wspólnego, ale z nerwicą jak najbardziej, tylko nie wiem, czy akurat z tężyczką, tak się na tężyczkę nastawiłem że zapomniałem o niedoborach choliny na diecie wege. Tak, jak najbardziej warto to uzupełnić, jej niski poziom wiąże się z atakami paniki. Zwykła lecytyna powinna dać radę, polecam słonecznikową bo jest bardziej zjadliwa. Albo dwuwinian choliny.
Obłączki raczej z opóźnieniem powinny się pojawiać, ale nie wiem, czy kilku tygodni czy może miesięcy.
Az eksperymentów medycznych na sobie, wtarłem właśnie lekki roztwór płynu Lugola w skórę głowy.
A, mieszanka betainy i B12 chyba o tyle działa, że jest mocno krwiotwórcza, pojawiły się objawy zespołu niespokojnych nóg, który wiąże się ze spadkiem żelaza w tkankach. Mogło zostać "wyssane" do tworzenia nowej krwi.
Obłączki raczej z opóźnieniem powinny się pojawiać, ale nie wiem, czy kilku tygodni czy może miesięcy.
Az eksperymentów medycznych na sobie, wtarłem właśnie lekki roztwór płynu Lugola w skórę głowy.
A, mieszanka betainy i B12 chyba o tyle działa, że jest mocno krwiotwórcza, pojawiły się objawy zespołu niespokojnych nóg, który wiąże się ze spadkiem żelaza w tkankach. Mogło zostać "wyssane" do tworzenia nowej krwi.



