07-08-2021, 03:57 AM
Oczywiście naćpał się dzień przed szpitalem i biegał całą noc po domu robiąc "potrzebne" rzeczy, czyli przekładając wszystko z miejsca na miejsce. Tylko 70 razy mu powtarzałem, że nie wolno mu łazić, bo każdy krok zwiększa zapotrzebowanie na tlen w nodze i ryzyko martwicy, no może jakbym 71 razy powtórzył to by dotarło.
Z obłączkami myślę o błonniku i ogólnie o zdrowiu jelit. Według tych naukowców, betaina działa poprzez zmianę składu flory jelitowej:
http://naturalneleczenie.com.pl/2021/07/...nic-zycie/
Zmiany typu terry's nails też wiążą się głównie ze zmianą w składzie bakterii, podobnie jak część przypadków zespołu chronicznego zmęczenia. Może wszystko jest tak proste jak zmiana diety na wysokobłonnikową? Tylko że zmiana całej diety to dość ambitne zadanie i pewnie mu nie podołam, w sensie nie chce mi się. Najlepiej, czy raczej najwygodniej jest ten błonnik suplementować, ale otręby smakują jak... no, jak otręby. Myślę, czy nie kupić sobie inuliny. Pół kilo za 20 zł jest, w badaniach już 10 gramów dziennie dawało efekty w leczeniu cukrzycy porównywalne z najlepszymi lekami. Trochę mnie to dziwi, zeżarłem dziś kilogram bobu, to ma około 50 gramów błonnika. Dodatkowe 10 gramów miałoby mieć aż taki wpływ? A może to jest jakiś "inny" błonnik?
Nie bardzo chce mi się zamawiać na allegro, jak gdzieś dostanę na miejscu to kupię i dorzucę do tego, co teraz robię, czyli do zestawu na metylację.
A, efekty tego zestawu - póki co zerowe. Nic nie czuję po betainie.
Jest jedna rzecz, która się ostatnio zmieniła, mianowicie miałem dość wyraźne drgania mięśni, jak leżałem spokojnie, to widać było, jak drobne włókienka mięśnia łydki napinają się i rozluźniają. To znikło, ale dlaczego, ciężko powiedzieć. Może żarłem za dużo wapnia w stosunku do magnezu, może odwrotnie, teraz odstawiłem jedno i drugie. Może odstawienie cocacoli. Może właśnie betaina. Może po prostu znikło przemęczenie.
Z obłączkami myślę o błonniku i ogólnie o zdrowiu jelit. Według tych naukowców, betaina działa poprzez zmianę składu flory jelitowej:
http://naturalneleczenie.com.pl/2021/07/...nic-zycie/
Zmiany typu terry's nails też wiążą się głównie ze zmianą w składzie bakterii, podobnie jak część przypadków zespołu chronicznego zmęczenia. Może wszystko jest tak proste jak zmiana diety na wysokobłonnikową? Tylko że zmiana całej diety to dość ambitne zadanie i pewnie mu nie podołam, w sensie nie chce mi się. Najlepiej, czy raczej najwygodniej jest ten błonnik suplementować, ale otręby smakują jak... no, jak otręby. Myślę, czy nie kupić sobie inuliny. Pół kilo za 20 zł jest, w badaniach już 10 gramów dziennie dawało efekty w leczeniu cukrzycy porównywalne z najlepszymi lekami. Trochę mnie to dziwi, zeżarłem dziś kilogram bobu, to ma około 50 gramów błonnika. Dodatkowe 10 gramów miałoby mieć aż taki wpływ? A może to jest jakiś "inny" błonnik?
Nie bardzo chce mi się zamawiać na allegro, jak gdzieś dostanę na miejscu to kupię i dorzucę do tego, co teraz robię, czyli do zestawu na metylację.
A, efekty tego zestawu - póki co zerowe. Nic nie czuję po betainie.
Jest jedna rzecz, która się ostatnio zmieniła, mianowicie miałem dość wyraźne drgania mięśni, jak leżałem spokojnie, to widać było, jak drobne włókienka mięśnia łydki napinają się i rozluźniają. To znikło, ale dlaczego, ciężko powiedzieć. Może żarłem za dużo wapnia w stosunku do magnezu, może odwrotnie, teraz odstawiłem jedno i drugie. Może odstawienie cocacoli. Może właśnie betaina. Może po prostu znikło przemęczenie.



