W umyśle ludzkim silna siła działa na proces podejmowania decyzji, by zrobić to, co jest przyjemne, ale ogółem dla nas szkodliwe. Siła ta to próby wmówienia sobie, że skoro i tak już tę szkodliwa rzecz robiliśmy wcześniej, albo nie osiągniemy 100 procent w staraniu, które właśnie podejmujemy, to warto sobie odpuścić i tym razem i zrobić tę przyjemną rzecz, w rezultacie osiągnąć 0 procent zamiast 50 procent (sic).
Gdy ktoś wygłasza opinię na dany temat, prawie w 100 procentach przypadków mówi o sobie. Zastanawiam się nawet, czy nie w pełnych 100 procentach, potrafi ktoś znaleźć przykład, gdy ktoś się o czymś wypowiada i nie odnosi tego bezpośrednio do własnego życia? Pomijając kłamców, polityków, itp.
Gdy ktoś wygłasza opinię na dany temat, prawie w 100 procentach przypadków mówi o sobie. Zastanawiam się nawet, czy nie w pełnych 100 procentach, potrafi ktoś znaleźć przykład, gdy ktoś się o czymś wypowiada i nie odnosi tego bezpośrednio do własnego życia? Pomijając kłamców, polityków, itp.



