06-24-2021, 03:10 AM
Betaina jest sprzedawana jako... zanęta wędkarska. Ale jedzenie takiego czegoś to już chyba za wysoki poziom hardkoru, nawet jak na moje standardy.
Nie daje mi spokoju film tej kobiety, która zarzekała się, że obłączki odrosły jej po suplementacji miedzi. Jadła wtedy pewnie z 10 innych rzeczy, ale była tam też miedź. I zakładając, że niedobór tego pierwiastka powoduje zanik, a uzupełnienie pojawienie się obłączków, można tu szukać jakiegoś śladu.
Jedna z konsekwencji niskiego poziomu miedzi to... upośledzony przebieg procesów metylacji. Rośnie homocysteina. Nie są to jakieś bardzo duże zmiany, ale są.
Metylacja to kolejna hipoteza, w której wszystko "na logikę" pasuje do siebie, ale praktyczny test wykazuje, że niewiele się zmienia, albo w ogóle nic. A może glicyny i cysteiny zabrakło, gdy ostatnio to testowałem?
Jakby wielkość obłączków była uzależniona od sprawności procesu metylacji, to byłoby po prostu super, jeden rzut oka na dłonie "pacjenta" i można mu zasugerować zestaw supli, który bardzo mocno poprawi stan zdrowia.
Nie daje mi spokoju film tej kobiety, która zarzekała się, że obłączki odrosły jej po suplementacji miedzi. Jadła wtedy pewnie z 10 innych rzeczy, ale była tam też miedź. I zakładając, że niedobór tego pierwiastka powoduje zanik, a uzupełnienie pojawienie się obłączków, można tu szukać jakiegoś śladu.
Jedna z konsekwencji niskiego poziomu miedzi to... upośledzony przebieg procesów metylacji. Rośnie homocysteina. Nie są to jakieś bardzo duże zmiany, ale są.
Metylacja to kolejna hipoteza, w której wszystko "na logikę" pasuje do siebie, ale praktyczny test wykazuje, że niewiele się zmienia, albo w ogóle nic. A może glicyny i cysteiny zabrakło, gdy ostatnio to testowałem?
Jakby wielkość obłączków była uzależniona od sprawności procesu metylacji, to byłoby po prostu super, jeden rzut oka na dłonie "pacjenta" i można mu zasugerować zestaw supli, który bardzo mocno poprawi stan zdrowia.



