06-16-2021, 02:34 PM
Teraz rozkminiam, czy jesteś tą Kasią dietetyczką, z którą tydzień temu gadałem o stronce o nerwicy. Jesteś weganką?
Bo jeśli tak, to sprawa jest prosta. Lizyna. Na weganizmie bywają bardzo duże niedobory tego aminokwasu, co prowadzi do silnego spadku poziomu wapnia. Efektem będzie między innymi tężyczka.
Jeśli nie, to i tak warto przyjrzeć się diecie, czy nie ma w niej niedoboru lizyny. Jeśli tu wszystko jest OK, to warto poszukać głębiej, zrobić badania nerek. Bez powodu ten wapń nie spada. Czasem przyczyną jest niski poziom magnezu, ale jak widać, nie w tym wypadku, zresztą przy niskim magnezie wapń leci wysoko, tylko nie jest prawidłowo wykorzystywany na poziomie komórki.
Jak masz lizynę to super, kilka gramów dziennie powinno rozwiązać problem. Średnio weganie spożywają jakieś 2,5 grama, wszystkożercy 5 gramów, myślę, że można na początek zaryzykować nawet 4 gramy dziennie z suplementów, potem trzymać na poziomie 2-3 gramów z supli. Lizyna równocześnie z wapniem powoduje bardzo duże zwiększenie przyswajalności tego wapnia, co może być nawet groźne dla zdrowia, lepiej tego nie łączyć tylko zrobić przerwę.
Niepokoi niski potas, ale tu też ciężko powiedzieć, od czego to może być. Potas jest w jakiś sposób powiązany z lizyną, ale też nie jest to jednoznaczne. Jak to po prostu kwestia złej diety, to można potas dorzucić w formie supli, ale stawiałbym, że przyczyna będzie gdzieś indziej. Zbadaj go może jeszcze raz za miesiąc, jak unormuje się wapń i lizyna.
Ferrytyna MUSI być powyżej 50, a najlepiej powyżej 70. Też pytanie, czy to po prostu mało żelaza w diecie, za dużo kawy i herbaty, czy może na przykład niska podaż białka, przez co organizm nie jest w stanie tego żelaza wykorzystać i magazynować. Dla przykładu, w jednym z badań dopiero dodanie lizyny do suplementów żelaza pozwoliło kobietom podnieść poziom ferrytyny.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...02.01076.x
Fejsbuk to wylęgarnia debili po zawodówce, którzy się dowartościowują wmawiając innym, że znają się na chorobach. Zazwyczaj nic innego w życiu nie mają, nic nie znaczą, to są podatni na takie coś, wmówienie sobie, że jest się ekspertem od wszystkiego, bo film się obejrzało na youtube. Oczywiście, że tężyczka to PRZYCZYNA, a nie skutek, a już na pewno nie skutek żadnej choroby zakaźnej.
Nerwica wywołana niedoborami znika bez śladu, jak tylko te niedobory się uzupełni i da organizmowi czas na dojście do siebie i otrząśnięcie ze stresu. Ale oczywiście nie każda nerwica taka jest.
Bo jeśli tak, to sprawa jest prosta. Lizyna. Na weganizmie bywają bardzo duże niedobory tego aminokwasu, co prowadzi do silnego spadku poziomu wapnia. Efektem będzie między innymi tężyczka.
Jeśli nie, to i tak warto przyjrzeć się diecie, czy nie ma w niej niedoboru lizyny. Jeśli tu wszystko jest OK, to warto poszukać głębiej, zrobić badania nerek. Bez powodu ten wapń nie spada. Czasem przyczyną jest niski poziom magnezu, ale jak widać, nie w tym wypadku, zresztą przy niskim magnezie wapń leci wysoko, tylko nie jest prawidłowo wykorzystywany na poziomie komórki.
Jak masz lizynę to super, kilka gramów dziennie powinno rozwiązać problem. Średnio weganie spożywają jakieś 2,5 grama, wszystkożercy 5 gramów, myślę, że można na początek zaryzykować nawet 4 gramy dziennie z suplementów, potem trzymać na poziomie 2-3 gramów z supli. Lizyna równocześnie z wapniem powoduje bardzo duże zwiększenie przyswajalności tego wapnia, co może być nawet groźne dla zdrowia, lepiej tego nie łączyć tylko zrobić przerwę.
Niepokoi niski potas, ale tu też ciężko powiedzieć, od czego to może być. Potas jest w jakiś sposób powiązany z lizyną, ale też nie jest to jednoznaczne. Jak to po prostu kwestia złej diety, to można potas dorzucić w formie supli, ale stawiałbym, że przyczyna będzie gdzieś indziej. Zbadaj go może jeszcze raz za miesiąc, jak unormuje się wapń i lizyna.
Ferrytyna MUSI być powyżej 50, a najlepiej powyżej 70. Też pytanie, czy to po prostu mało żelaza w diecie, za dużo kawy i herbaty, czy może na przykład niska podaż białka, przez co organizm nie jest w stanie tego żelaza wykorzystać i magazynować. Dla przykładu, w jednym z badań dopiero dodanie lizyny do suplementów żelaza pozwoliło kobietom podnieść poziom ferrytyny.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...02.01076.x
Fejsbuk to wylęgarnia debili po zawodówce, którzy się dowartościowują wmawiając innym, że znają się na chorobach. Zazwyczaj nic innego w życiu nie mają, nic nie znaczą, to są podatni na takie coś, wmówienie sobie, że jest się ekspertem od wszystkiego, bo film się obejrzało na youtube. Oczywiście, że tężyczka to PRZYCZYNA, a nie skutek, a już na pewno nie skutek żadnej choroby zakaźnej.
Nerwica wywołana niedoborami znika bez śladu, jak tylko te niedobory się uzupełni i da organizmowi czas na dojście do siebie i otrząśnięcie ze stresu. Ale oczywiście nie każda nerwica taka jest.



