2 godzin(y) temu
No, kortyzol nie wywołał tego efektu, na który czekałem. Zastanawiałem się, czy całkowicie go nie wyeliminować z grupy podejrzanych, ale teraz, po kilku godzinach, mam dość mocną poprawę samopoczucia, dosłownie ryj mi się cieszy bez powodu. Nie jest to jednak jakieś super hiper mocne odczucie, nie to, czego można się spodziewać po korekcie zbyt niskiego poziomu. Już prędzej podejrzewałbym cholinę, bo ona działa poprzez powolne wysycanie organizmu, podobnie działa selen. Kortyzol powinien zadziałać od razu albo w ogóle.
Co ja miałem kupić...
- lewodopa
- od tego samego gościa jakiś związek litu, jeśli ma, nie wodorotlenek, bo to cholernie ciężko rozrobić z wodą, chlorek byłby idealny
- tauryna, bo się kończy
- glutamina, żeby była w domu, bo to starszej osobie może dosłownie życie uratować w skrajnym wypadku
- olejek z oregano
- cholina
- huperzyna, głównie dla mamy
- Q10, też dla mamy
Coś tam jeszcze było?
Z nadnerczami myślałem, żeby coś pokombinować z aldosteronem, bo to drugi z hormonów który jest tam produkowany, kortyzol jest niby ważniejszy, no i aldosteron jest mocno podniesiony w marskości wątroby, ale póki co zostawiam to.
Co ja miałem kupić...
- lewodopa
- od tego samego gościa jakiś związek litu, jeśli ma, nie wodorotlenek, bo to cholernie ciężko rozrobić z wodą, chlorek byłby idealny
- tauryna, bo się kończy
- glutamina, żeby była w domu, bo to starszej osobie może dosłownie życie uratować w skrajnym wypadku
- olejek z oregano
- cholina
- huperzyna, głównie dla mamy
- Q10, też dla mamy
Coś tam jeszcze było?
Z nadnerczami myślałem, żeby coś pokombinować z aldosteronem, bo to drugi z hormonów który jest tam produkowany, kortyzol jest niby ważniejszy, no i aldosteron jest mocno podniesiony w marskości wątroby, ale póki co zostawiam to.



