08-31-2026, 11:01 PM
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21322821/
ruskie badanie, więc podchodziłbym jak do jeża, ALE badali pacjentów z astenią. Objawy astenii to w zasadzie 100% moich problemów, nie ma tu dobrych testów np z krwi, ocenia się po tym, jak pacjent się czuje.
Dostali lek, który podkręca receptory dopaminy. Po kilku dniach 90% pacjentów miała poprawę.
Lek, który użyto, to bromantan / ladasten.
Czytam właśnie wątek na reddicie o tym cudzie. Praktycznie każdy jeden komentarz to odmiana "próbowałem, zero efektu".
A tu do poczytania na potem, o "detoksie dopaminowym". Na potem, czyli pewnie nigdy nie poczytam
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11223451/
Co u mnie: ciężko powiedzieć. Minęła infekcja, więc siły wracają. No i jest jakby trochę lepiej, jeśli idzie o ogólną zdolność do koncentracji, poczucie energii, ale to pewnie wynika z tego, że wyzdrowiałem. Naprawdę ciężko mi powiedzieć, czy odczuwam tę lekkość ruchów, która ma być wskaźnikiem, czy robię coś dobrze.
ruskie badanie, więc podchodziłbym jak do jeża, ALE badali pacjentów z astenią. Objawy astenii to w zasadzie 100% moich problemów, nie ma tu dobrych testów np z krwi, ocenia się po tym, jak pacjent się czuje.
Dostali lek, który podkręca receptory dopaminy. Po kilku dniach 90% pacjentów miała poprawę.
Lek, który użyto, to bromantan / ladasten.
Czytam właśnie wątek na reddicie o tym cudzie. Praktycznie każdy jeden komentarz to odmiana "próbowałem, zero efektu".
A tu do poczytania na potem, o "detoksie dopaminowym". Na potem, czyli pewnie nigdy nie poczytam
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC11223451/
Co u mnie: ciężko powiedzieć. Minęła infekcja, więc siły wracają. No i jest jakby trochę lepiej, jeśli idzie o ogólną zdolność do koncentracji, poczucie energii, ale to pewnie wynika z tego, że wyzdrowiałem. Naprawdę ciężko mi powiedzieć, czy odczuwam tę lekkość ruchów, która ma być wskaźnikiem, czy robię coś dobrze.



