This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
Tak się zastanawiam.

Robiłem sobie już chyba ze 4 razy morfologię w tym roku. W każdej widzę, że mam tendencję do makrocytozy, bo MCV zawsze powyżej normy. Do tego płytki krwi nisko, między 145 a 185 tysięcy, gdzie 150 to minimum choćby przy kwalifikacji do oddawania krwi, a max to 500. Pomyślałem, że pewnie mam niedobory kwasu foliowego i B12. Żeby nie kupować w ciemno supli polazłem po skierowanie na badanie

B12 mam 392 pg/ml gdzie norma 197 - 771. Kwas foliowy 7,19 ng/ml przy normie 3,89 - 26,8, czyli raczej nisko, ale lekarka mówi "nie ma potrzeby suplementować, taka pana natura". No i w sumie nie wiem teraz, czy dobijać, czy nie. Płytki na morfologii tydzień temu 145 tysięcy, na morfologii dzisiaj 193 tysiące. Dziwne skoki, albo niedokładność w laboratorium.

Całą resztę wyników mam w zasadzie w normie. Tarczyca, nerki, wątroba (kilka naczyniaków na USG, co sporo ludzi ma), androgeny, sód, potas, PSA, CRP. Wszystko pobadałem i jest ok. Alkohol piję rzadko, więc to nie przez to. Nie mam krwawień ani siniaków, które by długo nie schodziły, więc te niskie płytki w sumie mi nie przeszkadzają.

Są jeszcze jakieś przyczyny niższych płytek i makrocytozy, o których nie wiem? Ktoś coś?
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku