08-08-2026, 07:48 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-08-2026, 07:55 AM przez tomakin.)
Przejrzałem szafkę i dopisałem do listy do sprawdzenia parę rzeczy. To, co mam, co mogłem brać nie zwracając na to specjalnie uwagi i nie zapisując. Stopniowo będę je dodawał, po kilka i wykreślał, tzn przenosił do listy "sprawdzone". Plus parę rzeczy, które zależą od diety, jak wapń czy cholina.
Dziś zaczynam brać melatoninę, przyszła świeżo kupiona, dawka 5 mg, czyli dość sporo. Oprócz tego witamina E, którą też dziś dorzuciłem, a jako że biorę cysteinę, obie te rzeczy będzie można sprawdzić, jako że bardzo mocno ze sobą współgrają. Do tego stopnia, że przy zbyt niskim poziomie witaminy E, cysteina może w ogóle nie być wykorzystywana.
Do listy dodałem nawet tak absurdalne rzeczy, jak krople miętowe. Mam to, czasem biorę. Nie można na 101% wykluczyć, że nie mogą w jakiś dziwny sposób wejść z czymś w interakcję i wywołać takie zjawisko.
Dodałem nawet płyn do płukania ust, jako że w badaniach bardzo mocno zmniejszył (!) poziom tlenków azotu. Tych, których nadmiar jest odpowiedzialny za zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby.
Dziś zaczynam brać melatoninę, przyszła świeżo kupiona, dawka 5 mg, czyli dość sporo. Oprócz tego witamina E, którą też dziś dorzuciłem, a jako że biorę cysteinę, obie te rzeczy będzie można sprawdzić, jako że bardzo mocno ze sobą współgrają. Do tego stopnia, że przy zbyt niskim poziomie witaminy E, cysteina może w ogóle nie być wykorzystywana.
Do listy dodałem nawet tak absurdalne rzeczy, jak krople miętowe. Mam to, czasem biorę. Nie można na 101% wykluczyć, że nie mogą w jakiś dziwny sposób wejść z czymś w interakcję i wywołać takie zjawisko.
Dodałem nawet płyn do płukania ust, jako że w badaniach bardzo mocno zmniejszył (!) poziom tlenków azotu. Tych, których nadmiar jest odpowiedzialny za zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby.



