08-08-2026, 03:12 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-08-2026, 03:20 AM przez tomakin.)
Jeszcze co do B6, jej niski poziom jest bardzo silnie powiązany z łojotokowym zapaleniem skóry.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14938756/
tu jakaś starożytna publikacja, gdzie opisywali jakiś związek z formą B6. O, jest abstrakt
https://eurekamag.com/research/013/822/013822475.php
suplementacja nie pomogła, nawet w dawce 300 mg (to już silnie toksyczne), ALE bardzo szybko i mocno pomogło nacieranie skóry tą witaminą.
https://www.jidonline.org/article/S0022-...8320-4/pdf
tu podobnie. No wychodzi na to, że B6 nie jest odpowiednio metabolizowana na poziomie skóry. Albo nie jest dostarczana tam, gdzie trzeba? Ewentualnie jest po prostu toksyczna dla paskudy, która wywołuje zapalenie.
https://www.zdrowiej.vegie.pl/showthread...6#pid12696
tu opisałem kosmicznie dużą poprawę samopoczucia, dzień po tym, jak wziąłem B6 w dużej dawce. Wtedy śledziłem konkretnie pod kątem gojenia się pękniętych ust, one w końcu zagoiły się całkowicie i bez śladu.
No dobra, mamy dwa przypadki. Jeden, gdzie na drugi dzień po dużej dawce B6 miałem lekkość ruchu przy chodzeniu, jak to ująłem, jakbym zdjął 20 kg plecak, w drugim przypadku, znowu cytuję, zatkało mnie, jak nagle świat nabrał kolorów i ostrości.
Dobra, biorę ją teraz, gdzieś mam te kapsle 50 mg
I potem wezmę drugiego, jeśli B6 coś robi, jutro będzie mega zmiana.
No i jeszcze potem do poczytania, czy brałem wtedy inne rzeczy, B6 często albo jest niezbędna, żeby coś aktywować, albo coś jest niezbędne, żeby aktywować ją.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14938756/
tu jakaś starożytna publikacja, gdzie opisywali jakiś związek z formą B6. O, jest abstrakt
https://eurekamag.com/research/013/822/013822475.php
suplementacja nie pomogła, nawet w dawce 300 mg (to już silnie toksyczne), ALE bardzo szybko i mocno pomogło nacieranie skóry tą witaminą.
https://www.jidonline.org/article/S0022-...8320-4/pdf
tu podobnie. No wychodzi na to, że B6 nie jest odpowiednio metabolizowana na poziomie skóry. Albo nie jest dostarczana tam, gdzie trzeba? Ewentualnie jest po prostu toksyczna dla paskudy, która wywołuje zapalenie.
https://www.zdrowiej.vegie.pl/showthread...6#pid12696
tu opisałem kosmicznie dużą poprawę samopoczucia, dzień po tym, jak wziąłem B6 w dużej dawce. Wtedy śledziłem konkretnie pod kątem gojenia się pękniętych ust, one w końcu zagoiły się całkowicie i bez śladu.
No dobra, mamy dwa przypadki. Jeden, gdzie na drugi dzień po dużej dawce B6 miałem lekkość ruchu przy chodzeniu, jak to ująłem, jakbym zdjął 20 kg plecak, w drugim przypadku, znowu cytuję, zatkało mnie, jak nagle świat nabrał kolorów i ostrości.
Dobra, biorę ją teraz, gdzieś mam te kapsle 50 mg
I potem wezmę drugiego, jeśli B6 coś robi, jutro będzie mega zmiana. No i jeszcze potem do poczytania, czy brałem wtedy inne rzeczy, B6 często albo jest niezbędna, żeby coś aktywować, albo coś jest niezbędne, żeby aktywować ją.



