Kopiuję sprzed 2 stron, bo znowu będę szukał
"- czosnek, zdaje się, że działał ten bezzapachowy w białym opakowaniu.
- kwas alfa liponowy, 1 albo 2 tabletki dziennie, mam kupiony
- melatonina 5 mg, trzeba kupić
- n-acetylocysteina 2400 mg dziennie, albo nawet 3600, mam mały zapas
- witamina C, 2 do 3 gramów dziennie, trzeba kupić
- no i najważniejsze, ten probiotyk drożdżowy, który w badaniu pomógł u osób z marskością, saccharomyces boulardii, 2x250 mg
- już z własnej inicjatywy, witamina E, mam zapas"
No, o kwasie alfa liponowym zapomniałem. Hmm, dorzucam acetylokarnitynę, jako że ma bardzo silną synergię z kwasem alfa liponowym.
No i tyle, to są rzeczy, które w badaniach nad marskością likwidowały zmiany w układzie krążenia, albo przynajmniej mocno je zmniejszały.
Jedna rzecz nie daje mi spokoju, te okresy, gdy czuję lekkość chodu. Jeśli istnieje czynnik, który je wywołuje, znalezienie go byłoby cholernie ważne, może najważniejsze. Hmm... popatrzmy
Może chodzić o poprawę pracy serca, bądź przepływu krwi, zasilającej mięśnie. To jest zresztą test na niewydolność krążenia, ile metrów człowiek jest w stanie przejść bez zadyszki. Więcej krwi, więcej tlenu, mięśnie lepiej pracują.
Może chodzić o któryś neuroprzekaźnik. Acetylocholina, jako że to jej brak powoduje "ścianę" w maratonie, a także częściowo odpowiada za odczucie zmęczenia. Dopamina. Nawet serotonina, poprzez poprawę samopoczucia, przez co pomimo tego, że mięśnie męczą się dokładnie tak samo, to jednak odczuwam to inaczej.
Razem z powyższym można myśleć o nerwach / receptorach. Kwas alfa liponowy może tutaj pomagać.
Może chodzić o metabolizm na poziomie komórki. Mechanizmy energetyczne, mitochondria.
Cukier i jego wykorzystanie
Na koniec, po prostu flora jelitowa, nadmiar może zalać organizm kwasem mlekowym, a konkretnie D-mlekowym, powodując odczucie potwornego przemęczenia. Ewentualnie inne rzeczy, zależne od flory.
Co póki co wyeliminowałem:
- czosnek
- witamina C
- blokery histaminy
- tyrozyna (ALE brałem tylko 1 dzień, jeszcze do sprawdzenia)
- escyna i ekstrakt z pestek winogron
- DHEA
- escyna
- I3C
- ekstrakt z cytrusów
To wyżej są rzeczy, które brałem niedawno i zwracałem uwagę, czy pojawia się odczucie lekkości. Stopniowo będę dodawał tam kolejne.
Obecnie biorę kwas alfa liponowy, karnitynę a także piracetam
Co będę musiał sprawdzić, z rzeczy, które mam pod ręką, dość rzadko biorę, ale jednak czasem biorę, ale nie patrzę konkretnie na ten efekt
- niacynamid, podnoszący aktywność NAD+, jednego z mechanizmów energetycznych
- Q10, podstawa drugiego mechanizmu energetycznego
- tryptofan, mocno podnoszący serotoninę
- B12, zaangażowana w setki procesów
- B1, jak wyżej
- bor
- B2 + biotyna
- B6
- cholina
- większe dawki wapnia
- olej z ogórecznika
- cynk i miedź
- kwas foliowy
- kreatyna
- tauryna
- glutamina
- chondroityna i glukozamina
- chrom
- selen
- kwercetyna
- kurkumina
- cynk, miedź
- witamina A
- olejki eteryczne
- liść oliwny, żeńszeń
- vilcacora
- piracetam
- melatonina
- cysteina
- roztwory wodne litu i molibdenu
- glicyna
- diosmina
- magnez
- krople miętowe
- soda oczyszczona
- płyn do płukania ust
- potas
- MSM
- olej z czarnuszki
- olej kokosowy
- B5
...i pewnie sto innych rzeczy. Dodam ten wpis do zakładek i będę dodawał, jak coś znajdę.
Zerknę też do poprzednich wpisów, bo już parę razy łapałem się na tej "lekkości", być może któreś z powyższych testowałem
"- czosnek, zdaje się, że działał ten bezzapachowy w białym opakowaniu.
- kwas alfa liponowy, 1 albo 2 tabletki dziennie, mam kupiony
- melatonina 5 mg, trzeba kupić
- n-acetylocysteina 2400 mg dziennie, albo nawet 3600, mam mały zapas
- witamina C, 2 do 3 gramów dziennie, trzeba kupić
- no i najważniejsze, ten probiotyk drożdżowy, który w badaniu pomógł u osób z marskością, saccharomyces boulardii, 2x250 mg
- już z własnej inicjatywy, witamina E, mam zapas"
No, o kwasie alfa liponowym zapomniałem. Hmm, dorzucam acetylokarnitynę, jako że ma bardzo silną synergię z kwasem alfa liponowym.
No i tyle, to są rzeczy, które w badaniach nad marskością likwidowały zmiany w układzie krążenia, albo przynajmniej mocno je zmniejszały.
Jedna rzecz nie daje mi spokoju, te okresy, gdy czuję lekkość chodu. Jeśli istnieje czynnik, który je wywołuje, znalezienie go byłoby cholernie ważne, może najważniejsze. Hmm... popatrzmy
Może chodzić o poprawę pracy serca, bądź przepływu krwi, zasilającej mięśnie. To jest zresztą test na niewydolność krążenia, ile metrów człowiek jest w stanie przejść bez zadyszki. Więcej krwi, więcej tlenu, mięśnie lepiej pracują.
Może chodzić o któryś neuroprzekaźnik. Acetylocholina, jako że to jej brak powoduje "ścianę" w maratonie, a także częściowo odpowiada za odczucie zmęczenia. Dopamina. Nawet serotonina, poprzez poprawę samopoczucia, przez co pomimo tego, że mięśnie męczą się dokładnie tak samo, to jednak odczuwam to inaczej.
Razem z powyższym można myśleć o nerwach / receptorach. Kwas alfa liponowy może tutaj pomagać.
Może chodzić o metabolizm na poziomie komórki. Mechanizmy energetyczne, mitochondria.
Cukier i jego wykorzystanie
Na koniec, po prostu flora jelitowa, nadmiar może zalać organizm kwasem mlekowym, a konkretnie D-mlekowym, powodując odczucie potwornego przemęczenia. Ewentualnie inne rzeczy, zależne od flory.
Co póki co wyeliminowałem:
- czosnek
- witamina C
- blokery histaminy
- tyrozyna (ALE brałem tylko 1 dzień, jeszcze do sprawdzenia)
- escyna i ekstrakt z pestek winogron
- DHEA
- escyna
- I3C
- ekstrakt z cytrusów
To wyżej są rzeczy, które brałem niedawno i zwracałem uwagę, czy pojawia się odczucie lekkości. Stopniowo będę dodawał tam kolejne.
Obecnie biorę kwas alfa liponowy, karnitynę a także piracetam
Co będę musiał sprawdzić, z rzeczy, które mam pod ręką, dość rzadko biorę, ale jednak czasem biorę, ale nie patrzę konkretnie na ten efekt
- niacynamid, podnoszący aktywność NAD+, jednego z mechanizmów energetycznych
- Q10, podstawa drugiego mechanizmu energetycznego
- tryptofan, mocno podnoszący serotoninę
- B12, zaangażowana w setki procesów
- B1, jak wyżej
- bor
- B2 + biotyna
- B6
- cholina
- większe dawki wapnia
- olej z ogórecznika
- cynk i miedź
- kwas foliowy
- kreatyna
- tauryna
- glutamina
- chondroityna i glukozamina
- chrom
- selen
- kwercetyna
- kurkumina
- cynk, miedź
- witamina A
- olejki eteryczne
- liść oliwny, żeńszeń
- vilcacora
- piracetam
- melatonina
- cysteina
- roztwory wodne litu i molibdenu
- glicyna
- diosmina
- magnez
- krople miętowe
- soda oczyszczona
- płyn do płukania ust
- potas
- MSM
- olej z czarnuszki
- olej kokosowy
- B5
...i pewnie sto innych rzeczy. Dodam ten wpis do zakładek i będę dodawał, jak coś znajdę.
Zerknę też do poprzednich wpisów, bo już parę razy łapałem się na tej "lekkości", być może któreś z powyższych testowałem



