08-03-2026, 06:38 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-03-2026, 06:41 PM przez neko1witek.)
Temper
Dzielisz sobie film na części i oglądasz z przerwami?
Niestety tak robię, zabija to czasem klimat filmu, ale... już to zaakceptowałem. Po prostu nie mam czasu na oglądanie bez przerwy.
Oglądam podczas posiłków. Czasem jest to dłużej, ale staram się trzymać 30 minut. Oczywiście jeżeli do końca filmu zostało 38 minut, to oglądam do końca :-)
IMDB ma bazę najlepszych filmów wszechczasów, oraz seriali. Jadę od góry i po sprawie :-) Czyli od najlepszego w dół.
Filmy i tak mam w większości zrobione, teraz staram się to zrobić z serialami.
Oczywiście niektóre olewam, bo np. głosowali na nie indyjczycy :-) albo serial mi nie podchodzi, mimo, że wszyscy go uważają za genialny.
Więc nie jest to ślepe oglądanie, ale czasem jest tak, że pierwsze odcinki są głupie, ale potem coś nagle pyka i okazuje się, że jest genialny.
Np. BoJack Horseman... Na początku wydawał się zbyt mocno pojechany, ale potem go pokochałem.
neko1witek napisał(a):Teraz po prostu oglądam filmy 3 x dziennie po pół godziny i wieczorem jeszcze z godzinę, czyli w sumie około dwóch i pół godziny.
Dzielisz sobie film na części i oglądasz z przerwami?
Niestety tak robię, zabija to czasem klimat filmu, ale... już to zaakceptowałem. Po prostu nie mam czasu na oglądanie bez przerwy.
Oglądam podczas posiłków. Czasem jest to dłużej, ale staram się trzymać 30 minut. Oczywiście jeżeli do końca filmu zostało 38 minut, to oglądam do końca :-)
(08-02-2026, 10:33 PM)Temper napisał(a): O, to jest fajny sposób. Podobnie robię z muzyką przeszukując recenzje na stronie rateyourmusic. Znalazłem kogoś, kto dobrze ocenił kilka moich ulubionych albumów i teraz mam cały szereg recenzji tego autora. Choć moim odkryciem jest audycja Nocna Strefa w radiu w Dwójce.
IMDB ma bazę najlepszych filmów wszechczasów, oraz seriali. Jadę od góry i po sprawie :-) Czyli od najlepszego w dół.
Filmy i tak mam w większości zrobione, teraz staram się to zrobić z serialami.
Oczywiście niektóre olewam, bo np. głosowali na nie indyjczycy :-) albo serial mi nie podchodzi, mimo, że wszyscy go uważają za genialny.
Więc nie jest to ślepe oglądanie, ale czasem jest tak, że pierwsze odcinki są głupie, ale potem coś nagle pyka i okazuje się, że jest genialny.
Np. BoJack Horseman... Na początku wydawał się zbyt mocno pojechany, ale potem go pokochałem.



