08-03-2026, 12:19 AM
No niestety, obawiam się, że obecne boty nie będą w stanie nawet zrozumieć pytania. Pewnie musiałaby to być cała seria, gdzie po kolei go naprowadzasz na to, o co chodzi. I raczej musiałby to być bot, który już konkretnie w medycynie siedzi, jest pod to podkręcony, z dostępem do całej bazy danych.
Nie pomaga fakt, że sam nie za bardzo wiem, jak konkretnie takie pytanie powinno wyglądać. Po prostu czuję intuicyjnie, że te rzeczy łączą się gdzieś w jakąś całość, mającą wspólne wytłumaczenie.
Z innej beczki, myślałem, myślałem i wymyśliłem. W spektrum autyzmu chyba w dużej mierze idzie o to, że ludzie nie chcą, zwyczajnie nie chcą rozmawiać, bo nie czują takiej potrzeby. Przypomniało mi się, jak na spacer poszedłem kiedyś z laską i kompletnie nie wiedziałem, co gadać, po co w ogóle gadać. I od tego zaczął się ciąg myślowy, te wszystkie sytuacje mi się przypomniały z dzieciństwa, gdzie nie prowadziłem rozmów, no bo po co. A może nawet chciałem, ale nie umiałem.
No i potem są efekty, nie trenuje się, więc się nie umie. Bardzo dużo z tego, co uważamy za zaburzenie wrodzone, jest po prostu efektem braku treningu.
Tak teraz na to patrzę, to cholernie mało odkrywcza rzecz
Nie pomaga fakt, że sam nie za bardzo wiem, jak konkretnie takie pytanie powinno wyglądać. Po prostu czuję intuicyjnie, że te rzeczy łączą się gdzieś w jakąś całość, mającą wspólne wytłumaczenie.
Z innej beczki, myślałem, myślałem i wymyśliłem. W spektrum autyzmu chyba w dużej mierze idzie o to, że ludzie nie chcą, zwyczajnie nie chcą rozmawiać, bo nie czują takiej potrzeby. Przypomniało mi się, jak na spacer poszedłem kiedyś z laską i kompletnie nie wiedziałem, co gadać, po co w ogóle gadać. I od tego zaczął się ciąg myślowy, te wszystkie sytuacje mi się przypomniały z dzieciństwa, gdzie nie prowadziłem rozmów, no bo po co. A może nawet chciałem, ale nie umiałem.
No i potem są efekty, nie trenuje się, więc się nie umie. Bardzo dużo z tego, co uważamy za zaburzenie wrodzone, jest po prostu efektem braku treningu.
Tak teraz na to patrzę, to cholernie mało odkrywcza rzecz




