08-02-2026, 09:54 PM
DHEA chyba jedyne, co robi, to pozbawia mnie włosów. Podobno skutek uboczny, z powodu nadmiernego wzrostu testosteronu. Nie że jakoś szczególnie dużo leci, ale więcej, niż można się spodziewać. Poza tym nic szczególnego nie zauważyłem.
Kontynuuję blokery histaminy, kontynuuję escynę i ekstrakt z winogron. Chyba nic nie robią. Złocień wziąłem parę razy tylko, też bez efektu.
Co bot mądrego napisał, na poprzedniej stronie, że zmęczenie w hemochromatozie to efekt wolnych rodników. I tylko wolnych rodników.
Może te moje ataki zmęczenia, które pojawiają się "znikąd", to właśnie wolne rodniki, tak po prostu? Jeśli one są KONIECZNE do powstania objawu Terry'ego (nie wystarczające, ale konieczne), to oznacza, że pomimo tych wszystkich witamin, które biorę, mam zbyt wysoki poziom stresu oksydacyjnego.
W 2010 wziąłem bardzo dużo witaminy C i co prawda objaw nie znikł, ale zauważyłem zmianę koloru płytki paznokcia, opisałem też szereg bardzo istotnych zmian, mocniejsze włosy, dużo lepszy sen, no i najważniejsze, w ciągu kilku dni całkowicie znikł problem zbyt wysokiego ciśnienia krwi.
Przeciwutleniacze działają na różne sposoby, np kwas alfa liponowy działa głównie na poziomie komórek nerwowych, zapobiegając neuropatii. W marskości wątroby to witamina C, a nie inne substancje, cofnęła zmiany w układzie krążenia i to w kilka minut.
Na razie nie ruszam tego, nie biorę przeciwutleniaczy, nie licząc tego, co biorę regularnie. Zacznę z dużymi dawkami jak kupię wszystko naraz, przede wszystkim ten probiotyk.
Kontynuuję blokery histaminy, kontynuuję escynę i ekstrakt z winogron. Chyba nic nie robią. Złocień wziąłem parę razy tylko, też bez efektu.
Co bot mądrego napisał, na poprzedniej stronie, że zmęczenie w hemochromatozie to efekt wolnych rodników. I tylko wolnych rodników.
Może te moje ataki zmęczenia, które pojawiają się "znikąd", to właśnie wolne rodniki, tak po prostu? Jeśli one są KONIECZNE do powstania objawu Terry'ego (nie wystarczające, ale konieczne), to oznacza, że pomimo tych wszystkich witamin, które biorę, mam zbyt wysoki poziom stresu oksydacyjnego.
W 2010 wziąłem bardzo dużo witaminy C i co prawda objaw nie znikł, ale zauważyłem zmianę koloru płytki paznokcia, opisałem też szereg bardzo istotnych zmian, mocniejsze włosy, dużo lepszy sen, no i najważniejsze, w ciągu kilku dni całkowicie znikł problem zbyt wysokiego ciśnienia krwi.
Przeciwutleniacze działają na różne sposoby, np kwas alfa liponowy działa głównie na poziomie komórek nerwowych, zapobiegając neuropatii. W marskości wątroby to witamina C, a nie inne substancje, cofnęła zmiany w układzie krążenia i to w kilka minut.
Na razie nie ruszam tego, nie biorę przeciwutleniaczy, nie licząc tego, co biorę regularnie. Zacznę z dużymi dawkami jak kupię wszystko naraz, przede wszystkim ten probiotyk.



