08-01-2026, 06:25 PM
Ok, rzeczy do następnego eksperymentu, bo widzę, że ani blokada histaminy, ani suple odtykające żyły nie dają specjalnie wyraźnego efektu.
Wszystko to, co w badaniach pomagało na zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby, czyli w teorii leczy objaw Terry'ego. W teorii, bo w praktyce to na pewno zależy od konkretnej przyczyny, która w marskości może być inna niż u mnie.
No ale po kolei.
- czosnek, zdaje się, że działał ten bezzapachowy w białym opakowaniu.
- kwas alfa liponowy, 1 albo 2 tabletki dziennie, mam kupiony
- melatonina 5 mg, trzeba kupić
- n-acetylocysteina 2400 mg dziennie, albo nawet 3600, mam mały zapas
- witamina C, 2 do 3 gramów dziennie, trzeba kupić
- no i najważniejsze, ten probiotyk drożdżowy, który w badaniu pomógł u osób z marskością, saccharomyces boulardii, 2x250 mg
- już z własnej inicjatywy, witamina E, mam zapas
Jakiś czas jeszcze będę brał przeciwhistaminowe, a potem skompletuję wszystko z listy powyżej.
Dwie rzeczy, pierwsza, jakby witamina C pomagała na objaw terry'ego, na pewno bym to zauważył w 2010, gdy brałem jej bardzo dużo. Ale faktem jest, że zwróciłem wtedy uwagę na zmianę koloru paznokci, nabrały barwy.
Druga, problemy zaczęły się razem z kilkumiesięcznym rozwolnieniem, co może wskazywać na problemy z florą jelitową. Jak już sto razy pisałem, dziwne by było, żeby zaburzenia składu flory jelitowej utrzymywały się przez te wszystkie lata, nawet bardzo dziwne, ale nie całkowicie niemożliwe. Bardziej prawdopodobne by było, że występuje jakiś czynnik, który uniemożliwia organizmowi właściwą kontrolę nad tym, co się dzieje w jelitach.
Wszystko to, co w badaniach pomagało na zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby, czyli w teorii leczy objaw Terry'ego. W teorii, bo w praktyce to na pewno zależy od konkretnej przyczyny, która w marskości może być inna niż u mnie.
No ale po kolei.
- czosnek, zdaje się, że działał ten bezzapachowy w białym opakowaniu.
- kwas alfa liponowy, 1 albo 2 tabletki dziennie, mam kupiony
- melatonina 5 mg, trzeba kupić
- n-acetylocysteina 2400 mg dziennie, albo nawet 3600, mam mały zapas
- witamina C, 2 do 3 gramów dziennie, trzeba kupić
- no i najważniejsze, ten probiotyk drożdżowy, który w badaniu pomógł u osób z marskością, saccharomyces boulardii, 2x250 mg
- już z własnej inicjatywy, witamina E, mam zapas
Jakiś czas jeszcze będę brał przeciwhistaminowe, a potem skompletuję wszystko z listy powyżej.
Dwie rzeczy, pierwsza, jakby witamina C pomagała na objaw terry'ego, na pewno bym to zauważył w 2010, gdy brałem jej bardzo dużo. Ale faktem jest, że zwróciłem wtedy uwagę na zmianę koloru paznokci, nabrały barwy.
Druga, problemy zaczęły się razem z kilkumiesięcznym rozwolnieniem, co może wskazywać na problemy z florą jelitową. Jak już sto razy pisałem, dziwne by było, żeby zaburzenia składu flory jelitowej utrzymywały się przez te wszystkie lata, nawet bardzo dziwne, ale nie całkowicie niemożliwe. Bardziej prawdopodobne by było, że występuje jakiś czynnik, który uniemożliwia organizmowi właściwą kontrolę nad tym, co się dzieje w jelitach.



