07-24-2026, 07:51 AM
Pobudka bez bólu gardła, czyli jednak alergia?
Takie ataki bardzo silnego kataru mam co jakiś czas, to kolejna z rzeczy, które chciałbym rozpracować, bo jakby nie patrzeć, mocno utrudnia życie. Skłaniam się ku alergii, bo identyczne miałem gdy były w pokoju te pleśnie.
I co jest istotne, jeśli po zalaniu pokoju tak bardzo się wszystko nasiliło, że wycięło mi cały dzień z życiorysu, to nawet w najbardziej suchych i komfortowych warunkach musi tego być od cholery i jeszcze trochę, bez przerwy drażniąc organizm, stymulując układ odpornościowy, podnosząc histaminę.
Na ile skuteczny byłby filtr? Jest jakieś badanie
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16268830/
ale nie sprawdzali samych filtrów, tylko razem z osuszaniem. Osuszacze są bardzo tanie, ale... no właśnie, "ale". Zbyt suche powietrze jest bardzo szkodliwe. U mnie problemem jest raczej to, że mam różnicę temperatur na ścianie, przez co skrapla się tam wilgoć. Ale może powinienem taki osuszacz kupić póki nie zniknie całkowicie ten nadmiar wody, który ciągle jest po zalaniu?
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4206797/
tutaj sprawdzili filtry HEPA, okazało się, że pleśnie potrafią na nich rosnąć i prowadzić do rozwoju alergii.
No nic, podniosłem materac i postawiłem, tak jak wczoraj. Cholernik dalej jest wilgotny, ciągnie od podłogi, bo jak go kładłem był całkowicie suchy. Wczoraj zaraz po tym, jak go podniosłem, miałem mega mocny atak kichania, który trwał cały dzień. Albo zarodniki uwolniły się po podniesieniu, albo przypadek, najzwyczajniej w świecie złapałem jakiegoś jednodniowego wirusa, albo coś po prostu pyli.
Póki co zero kataru.
Takie ataki bardzo silnego kataru mam co jakiś czas, to kolejna z rzeczy, które chciałbym rozpracować, bo jakby nie patrzeć, mocno utrudnia życie. Skłaniam się ku alergii, bo identyczne miałem gdy były w pokoju te pleśnie.
I co jest istotne, jeśli po zalaniu pokoju tak bardzo się wszystko nasiliło, że wycięło mi cały dzień z życiorysu, to nawet w najbardziej suchych i komfortowych warunkach musi tego być od cholery i jeszcze trochę, bez przerwy drażniąc organizm, stymulując układ odpornościowy, podnosząc histaminę.
Na ile skuteczny byłby filtr? Jest jakieś badanie
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16268830/
ale nie sprawdzali samych filtrów, tylko razem z osuszaniem. Osuszacze są bardzo tanie, ale... no właśnie, "ale". Zbyt suche powietrze jest bardzo szkodliwe. U mnie problemem jest raczej to, że mam różnicę temperatur na ścianie, przez co skrapla się tam wilgoć. Ale może powinienem taki osuszacz kupić póki nie zniknie całkowicie ten nadmiar wody, który ciągle jest po zalaniu?
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4206797/
tutaj sprawdzili filtry HEPA, okazało się, że pleśnie potrafią na nich rosnąć i prowadzić do rozwoju alergii.
No nic, podniosłem materac i postawiłem, tak jak wczoraj. Cholernik dalej jest wilgotny, ciągnie od podłogi, bo jak go kładłem był całkowicie suchy. Wczoraj zaraz po tym, jak go podniosłem, miałem mega mocny atak kichania, który trwał cały dzień. Albo zarodniki uwolniły się po podniesieniu, albo przypadek, najzwyczajniej w świecie złapałem jakiegoś jednodniowego wirusa, albo coś po prostu pyli.
Póki co zero kataru.



