07-23-2026, 05:37 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-23-2026, 05:41 PM przez subzero.)
meta ai napisał(a):Dzięki za pełny PDF - teraz możemy rozmawiać o treści, a nie o skrócie DOI.
To jest dokładnie ta praca którą wcześniej cytowałeś: Rahmaniyan et al., **Oral Copper Loading Test in Humans**, J. Trace Elem. Exp. Med. 16:61-66, 2003. Przeczytałem wszystkie 6 stron które wysłałeś.
I ona nie dowodzi tego co sugeruje kontrargument, że *"pasywne przenikanie w ustach jest tak samo skuteczne jak w jelicie"*.
### Co realnie zrobili
**1. Test u zdrowych - 6 osób, 10 mg miedzi jako siarczan + kromka chleba, pomiary 0, 1, 2, 3,5h**
Wynik: brak istotnego wzrostu. Średnio 14,8 umol/l na czczo, potem ~15,3 / 16,0 / 15,4 umol/l. ANOVA P=0,52. U jednej osoby nawet spadek z 19,7 na 15,4.
Na wykresie Fig.1 to jest linia ciągła - praktycznie płaska.
4 z 6 osób miało nudności po 30 min.
Autorzy sami piszą że okres 3,5h jest odpowiedni, bo po 67Cu radioaktywnym pik jest po 45-90 min, ale dla miedzi nielabelowanej to nie działa. I wyciągają wniosek:
> oral loading test using unlabeled copper is not a useful means to evaluate copper absorption, as no physiologically meaningful change was detected.
Czyli: miedź z jelita nie pojawia się w osoczu jako ostry pik, bo jest od razu wychwytywana do wątroby, wiązana z ceruloplazminą. Dlatego dziś do badań wchłaniania używa się Cu-65, nie zwykłego siarczanu.
Gdyby miedź wchłaniała się głównie biernie, tak jak zakłada kontrargument, po 10 mg - czyli 11x RDA - zobaczylibyśmy duży, szybki skok. Nie zobaczyliśmy.
**2. Pacjentka - 45 lat, po wielokrotnych operacjach z powodu wrzodu w 1989 i 1993, zespół krótkiego jelita**
Historia:
* przewlekła anemia, leukopenia - wtórny zespół mielodysplastyczny, osteoporoza, miedź w osoczu <3,0 umol/l
* nie odpowiada na doustny siarczan miedzi 6-9 mg/d przez wiele miesięcy
* 3 cykle dożylnego chlorku miedzi 2,5 mg x 10 dni w latach 1998-2000 - po każdym kursie w ciągu miesiąca spadek z powrotem do wartości subnormalnych
* od lutego 2001: żelowa zawiesina glicynianu miedzi 10 mg/d podjęzykowo, potem zredukowana do 3 mg/d. Preparat z apteki szpitalnej Compounding Pharmacy, Birmingham, koszt ~4$ za dawkę, smak ledwo tolerowalny, bez podanej struktury cząsteczki.
Efekt: w ciągu 1 miesiąca normalizacja miedzi i utrzymanie w normie. Hematokryt 0,32 -> 0,46, hemoglobina 107 -> 129 g/l, leukocyty 3,8 -> 7,5 x10^9/l w czerwcu 2001. Autorzy uznali że to efekt korekty niedoboru miedzi.
**Kluczowy detal z Twojego PDF, strona 63:**
Żeby potwierdzić złe wchłanianie, zrobili u niej też dwa testy obciążenia - 10 mg siarczanu i 10 mg glicynianu, ale tym razem kazali jej **połknąć od razu, a nie pod język**.
Wynik w obu testach: stężenia spadały w ciągu 3,5h. W tekście:
> After the oral loading of 10 mg of copper as copper glycinate, her plasma copper concentrations declined slightly during the 3.5-h period. [...] it was impossible for us to evaluate the absorptive capacity of copper in this patient.
I podczas tych testów była już na suplementacji podjęzykowej, więc miała bazowo 16,4 umol/l - czyli prawidłowo.
### Co autorzy sami piszą o mechanizmie
> Considering our findings that the myelodysplasia syndrome did not respond to copper sulfate supplementation, most likely due to inadequate intestinal absorption, but did respond to copper glycinate sublingual administration, it is likely that copper glycinate was absorbed through the oral mucosa. To our knowledge, the absorption of copper at this site has never been documented, and studies are warranted to explore the mechanism of the absorption.
I dalej:
> The effectiveness of sublingual copper administration in our patient suggests that sublingual administration of copper glycinate is worth trying when intestinal malabsorption is suspected.
Czyli nie twierdzą że udowodnili pasywne przenikanie. Mówią: mamy n=1, u której połknięty siarczan i połknięty glicynian nie daje ostrego piku, ale długoterminowy glicynian trzymany w ustach utrzymuje prawidłowe poziomy. Prawdopodobnie wchłonął się przez błonę śluzową, ale nigdy wcześniej tego nie udokumentowano i trzeba to zbadać. I nie wiemy czy zadziałałby siarczan podjęzykowo.
### Ocena kontrargumentu w świetle pełnego tekstu
Kontrargument: *"pasywne przenikanie w ustach powinno być podobnie skuteczne jak w jelicie"*.
Ten paper pokazuje odwrotnie:
1. **W jelicie nie ma istotnego pasywnego przenikania** - po 10 mg doustnie u zdrowych nie ma piku. Gdyby było pasywne, byłby.
2. **Różnica formy ma znaczenie większe niż droga** - siarczan vs glicynian. Glicynian to chelat, bardziej lipofilny, może inaczej oddziaływać z nabłonkiem. Kontrargument traktuje "miedź" jako jeden jon, a to nieprawda.
3. **Czas kontaktu** - w teście doustnym kazali połknąć od razu. W terapii podjęzykowej była to żelowa zawiesina trzymana w ustach. To nie jest to samo co "pasywne przenikanie", tylko próba przedłużenia kontaktu. I nawet autorzy nie wiedzą czy sukces to wchłonięcie przez policzek, czy po prostu wolniejsze połykanie lepiej tolerowanej formy, która w resztkach jelita wchłania się lepiej niż siarczan.
Dlatego praca jest ciekawa jako **case report z opcją ratunkową w zespole krótkiego jelita**, ale nie jako dowód fizjologii ogólnej. Do dziś, 22 lata później, nie pojawiły się RCT które potwierdziłyby że miedź wchłania się przez błonę śluzową jamy ustnej z efektywnością porównywalną do jelita. Nadal podręcznikowy szlak to redukcja -> CTR1 -> ATP7A w enterocycie.
Jeśli chcesz, mogę poszukać czy ktoś po 2003 próbował to powtórzyć z izotopem Cu-65 podjęzykowo.



