07-13-2026, 08:13 PM
Witek, jakbyś go pytał, to nie o obłączki, to tu jest za mało badań, za dużo możliwości, pytaj go o mechanizm objawu Terry'ego.
No, jest coś z miastenią.
https://casereports.bmj.com/content/bmjc....large.jpg
Przed leczeniem i po. Leki na tyle silne, że zmieniły kolor skóry i wyleczyły bielactwo, ALE - obłączki zostały nienaruszone.
Jest to bardzo silny dowód, bo mamy efekty leków zwiększających poziom / aktywność acetylocholiny tak mocno, że całkowicie zmienił się po nich kolor skóry, a obłączki były całkowicie normalne tak przed leczeniem, jak i po nim.
No, to acetylocholina raczej odpada.
Zobaczmy, czy odkąd ostatnio sprawdzałem, pojawiło się (albo zostało zindeksowane przez google) coś nowego
Pheochromocytoma
tak nazywa się guz, dosłownie zalewający organizm adrenaliną i noradrenaliną. To bardzo silnie rozszerza naczynka, są też podniesione w marskości wątroby i nadczynności tarczycy. Beta bloker ma za zadanie hamować ich działanie i właśnie dziś go rano wziąłem.
https://basicmedicalkey.com/wp-content/u...336-2.jpeg
Hmm... no objawu terry'ego nie ma.
https://www.tesble.com/10.3109/03009742.2010.487052
tu jest delikatny objaw terry'ego, ale nie znika po wyleczeniu choroby.
No, nic mądrego nie widzę. I nic mądrego nie wymyślę.
Po kolei testuję różne rzeczy, które mogą wywołać objaw, żadna nie przynosi efektów. Jest oczywiście opcja, że potrzeba miesięcy, aż się zregenerują naczynka. Może być tak, że ich rozszerzenie jest trwałe, ALE - na pewno mam bladą płytkę, a to już nie może zależeć od trwałego rozszerzenia, organizm buduje nowe naczynia jeśli zniknie czynnik. Podobnie jeśli prawdą jest, że ciemna obwódka wynika z osadzenia się tam melaniny, nie tłumaczy to bladości całej płytki.
Skończyła się witamina E, kupiłem drugą i udało się dostać tokovit, który jest 2,5 razy mocniejszy, wziąłem 2 kapsle, to jakbym wziął 5 tej poprzedniej.
No, jest coś z miastenią.
https://casereports.bmj.com/content/bmjc....large.jpg
Przed leczeniem i po. Leki na tyle silne, że zmieniły kolor skóry i wyleczyły bielactwo, ALE - obłączki zostały nienaruszone.
Jest to bardzo silny dowód, bo mamy efekty leków zwiększających poziom / aktywność acetylocholiny tak mocno, że całkowicie zmienił się po nich kolor skóry, a obłączki były całkowicie normalne tak przed leczeniem, jak i po nim.
No, to acetylocholina raczej odpada.
Zobaczmy, czy odkąd ostatnio sprawdzałem, pojawiło się (albo zostało zindeksowane przez google) coś nowego
Pheochromocytoma
tak nazywa się guz, dosłownie zalewający organizm adrenaliną i noradrenaliną. To bardzo silnie rozszerza naczynka, są też podniesione w marskości wątroby i nadczynności tarczycy. Beta bloker ma za zadanie hamować ich działanie i właśnie dziś go rano wziąłem.
https://basicmedicalkey.com/wp-content/u...336-2.jpeg
Hmm... no objawu terry'ego nie ma.
https://www.tesble.com/10.3109/03009742.2010.487052
tu jest delikatny objaw terry'ego, ale nie znika po wyleczeniu choroby.
No, nic mądrego nie widzę. I nic mądrego nie wymyślę.
Po kolei testuję różne rzeczy, które mogą wywołać objaw, żadna nie przynosi efektów. Jest oczywiście opcja, że potrzeba miesięcy, aż się zregenerują naczynka. Może być tak, że ich rozszerzenie jest trwałe, ALE - na pewno mam bladą płytkę, a to już nie może zależeć od trwałego rozszerzenia, organizm buduje nowe naczynia jeśli zniknie czynnik. Podobnie jeśli prawdą jest, że ciemna obwódka wynika z osadzenia się tam melaniny, nie tłumaczy to bladości całej płytki.
Skończyła się witamina E, kupiłem drugą i udało się dostać tokovit, który jest 2,5 razy mocniejszy, wziąłem 2 kapsle, to jakbym wziął 5 tej poprzedniej.



