07-11-2026, 01:05 AM
Hmmm... może skuszę się na to, jak to się nazywa... hupercynę, jeśli będzie w małej ilości, tak na próbę, żeby nie kupować zapasu na pół roku, skoro zamierzam tylko testować.
Objaw Terry'ego, przy założeniu, że to nie jest coś w rodzaju blizny i ma szansę zniknąć, zapewne wynika z zaburzeń równowagi jakiś substancji sygnalizujących. Mogą to być hormony, mogą być neuroprzekaźniki, może chodzić o ich poziom, a może o wrażliwość na nie receptorów.
Testowałem tarczycę, biorąc wszystko, co tylko zbija poziom hormonów, albo blokuje ich działanie. Jedyny efekt to to, że mi zanikły obłączki. No, może lepiej po tym spałem i zmniejszyły się stany lękowe, ale tylko może.
Testowałem bloker estrogenu, I3C. Nie zauważyłem, żeby wpłynął na cokolwiek, poza żołądkiem, gdzie faktycznie mocno pomógł.
W tej chwili testuję dopaminę, w banalnie prosty sposób, zjadłem bób na późną kolację. Na objaw raczej nie wpłynie, ale może na ból głowy? W końcu niska dopamina daje jako jeden z głównych objawów właśnie sztywność mięśni, a ten ból bierze się z ucisku nerwów przez mięśnie.
Regularnie smaruję jeden i tylko jeden paznokieć i skórę na nim kremem, który zawiera między innymi kwas oleopalmitynowy. To ten krem, po którym zmniejszył mi odcisk na nodze, który nie znikał od wielu lat (siedzę w taki sposób, że nie ma prawa zniknąć, ale nie powinien być chyba aż taki, na co dowodem jest to, że faktycznie bardzo mocno zmniejszył się po kremie). Przez paznokieć raczej krem nie przeniknie, przez skórę nad i obok paznokcia już tak, zresztą paznokieć jest budowany wyżej, no i trochę kremu zawsze pod niego wcieram.
No i co więcej można? Objaw Terry'ego to rozszerzenie drobnych naczynek.
Marskość wątroby charakteryzuje się mocno podniesionym estrogenem, który rozszerza naczynka. Wszystko pięknie pasuje, wręcz idealnie, ale... objaw nie znika po obniżeniu estrogenu
W marskości silnemu uszkodzeniu ulegają nerwy przywspółczulnego układu nerwowego. To te, które działają poprzez acetylocholinę. Tu odpowiedź dałaby hupercyna.
W stanach niedoboru kreatyny może obniżać się siła mięśni, tych obkurczających naczynka. Trochę się jej boję, bóle głowy mogą być objawem spadku poziomu wody, którą kreatyna wysysa (a właśnie, niedawno miałem identyczny ból i pisałem o tym, to było zaraz po tym jak zacząłem kretkę), nerek też nie mam w najlepszym stanie, a 2 dni temu miałem silny częstomocz. No ale póki co kreatyny zjadłem tyle, by mocno zmienić sprawność mózgu, a na objaw nie wpłynęło.
Jest jeszcze sprawa tlenków azotu, które są bardzo mocno podniesione w marskości. Pojęcia nie mam, jak się do nich zabrać. Ani nie mam odpowiedzi, czemu u mnie miałyby być podniesione, ani jak je obniżyć. Nadczynna tarczyca podnosi ich poziom, a także mocno zwiększa wrażliwość naczynek krwionośnych na ich obecność, tu powinien pomóc karbieniec.
Karnityna obniża wrażliwość komórek na hormony tarczycy, witamina E też likwiduje część objawów, poprzez obniżenie stresu oksydacyjnego, który właśnie za te objawy odpowiada. ALE - karnityna może nie blokować komórek wyściełających naczynka krwionośne, które działają na nieco innej zasadzie. Może być tak, że to konkretnie działanie nadczynności nie zostało w żaden sposób zablokowane ani karnityną, ani karbieńcem, ani przeciwutleniaczami.
Jedna istotna rzecz, powinienem mieć niskie ciśnienie krwi, jeśli miałbym nadmiar tlenków azotu. A mam raczej zbyt wysokie, nie bardzo, ale jednak.
No i wreszcie w marskości jest zablokowana główna żyła, co zwiększa ciśnienie we wszystkich innych żyłach, które do niej prowadzą (czyli wszystkich). Tu powinien pomóc zestaw escyny i ekstraktu z pestek winogron.
...patrzę na hupercyny, no cholera, najtańsze są po 60-70 zł z wysyłką, a i te są od firm krzaków. Zresztą wszystko jest od dziwnych firm.
...jest następna rzecz. Glukagon. Substancja produkowana przez trzustkę, która z jednej strony reguluje gospodarkę insuliną, ale z drugiej, co jest bardzo ważne, rozszerza naczynka krwionośne. To właśnie on jest podejrzewany o wywołanie objawu Terry'ego w cukrzycy.
Tutaj wymieniono wszystkie substancje rozszerzające naczynka
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2999290/#sec9
Hmmm. no to teraz trzeba znaleźć, która z nich jest mocno podniesiona w jakiejkolwiek innej chorobie, w której występuje objaw Terry'ego. Problem w tym, że on regularnie występuje TYLKO w marskości. W niewydolności nerek mamy objaw Lindsaya, który jest podobny, ale nie jest tym samym, w nadczynności jest sto różnych zmian nakładających się na siebie, w cukrzycy objaw pojawia się jedynie w skrajnej sytuacji. No i mamy zastoinową niewydolność serca, gdzie prawie w ogóle nie ma badań.
Uhh.... jakiś czas temu wklejałem jakieś badania nad objawem Terry'ego, gdzie go cofnęli wstrzykując jakąś substancję. Ciekawe, czy to znajdę...
Objaw Terry'ego, przy założeniu, że to nie jest coś w rodzaju blizny i ma szansę zniknąć, zapewne wynika z zaburzeń równowagi jakiś substancji sygnalizujących. Mogą to być hormony, mogą być neuroprzekaźniki, może chodzić o ich poziom, a może o wrażliwość na nie receptorów.
Testowałem tarczycę, biorąc wszystko, co tylko zbija poziom hormonów, albo blokuje ich działanie. Jedyny efekt to to, że mi zanikły obłączki. No, może lepiej po tym spałem i zmniejszyły się stany lękowe, ale tylko może.
Testowałem bloker estrogenu, I3C. Nie zauważyłem, żeby wpłynął na cokolwiek, poza żołądkiem, gdzie faktycznie mocno pomógł.
W tej chwili testuję dopaminę, w banalnie prosty sposób, zjadłem bób na późną kolację. Na objaw raczej nie wpłynie, ale może na ból głowy? W końcu niska dopamina daje jako jeden z głównych objawów właśnie sztywność mięśni, a ten ból bierze się z ucisku nerwów przez mięśnie.
Regularnie smaruję jeden i tylko jeden paznokieć i skórę na nim kremem, który zawiera między innymi kwas oleopalmitynowy. To ten krem, po którym zmniejszył mi odcisk na nodze, który nie znikał od wielu lat (siedzę w taki sposób, że nie ma prawa zniknąć, ale nie powinien być chyba aż taki, na co dowodem jest to, że faktycznie bardzo mocno zmniejszył się po kremie). Przez paznokieć raczej krem nie przeniknie, przez skórę nad i obok paznokcia już tak, zresztą paznokieć jest budowany wyżej, no i trochę kremu zawsze pod niego wcieram.
No i co więcej można? Objaw Terry'ego to rozszerzenie drobnych naczynek.
Marskość wątroby charakteryzuje się mocno podniesionym estrogenem, który rozszerza naczynka. Wszystko pięknie pasuje, wręcz idealnie, ale... objaw nie znika po obniżeniu estrogenu
W marskości silnemu uszkodzeniu ulegają nerwy przywspółczulnego układu nerwowego. To te, które działają poprzez acetylocholinę. Tu odpowiedź dałaby hupercyna.
W stanach niedoboru kreatyny może obniżać się siła mięśni, tych obkurczających naczynka. Trochę się jej boję, bóle głowy mogą być objawem spadku poziomu wody, którą kreatyna wysysa (a właśnie, niedawno miałem identyczny ból i pisałem o tym, to było zaraz po tym jak zacząłem kretkę), nerek też nie mam w najlepszym stanie, a 2 dni temu miałem silny częstomocz. No ale póki co kreatyny zjadłem tyle, by mocno zmienić sprawność mózgu, a na objaw nie wpłynęło.
Jest jeszcze sprawa tlenków azotu, które są bardzo mocno podniesione w marskości. Pojęcia nie mam, jak się do nich zabrać. Ani nie mam odpowiedzi, czemu u mnie miałyby być podniesione, ani jak je obniżyć. Nadczynna tarczyca podnosi ich poziom, a także mocno zwiększa wrażliwość naczynek krwionośnych na ich obecność, tu powinien pomóc karbieniec.
Karnityna obniża wrażliwość komórek na hormony tarczycy, witamina E też likwiduje część objawów, poprzez obniżenie stresu oksydacyjnego, który właśnie za te objawy odpowiada. ALE - karnityna może nie blokować komórek wyściełających naczynka krwionośne, które działają na nieco innej zasadzie. Może być tak, że to konkretnie działanie nadczynności nie zostało w żaden sposób zablokowane ani karnityną, ani karbieńcem, ani przeciwutleniaczami.
Jedna istotna rzecz, powinienem mieć niskie ciśnienie krwi, jeśli miałbym nadmiar tlenków azotu. A mam raczej zbyt wysokie, nie bardzo, ale jednak.
No i wreszcie w marskości jest zablokowana główna żyła, co zwiększa ciśnienie we wszystkich innych żyłach, które do niej prowadzą (czyli wszystkich). Tu powinien pomóc zestaw escyny i ekstraktu z pestek winogron.
...patrzę na hupercyny, no cholera, najtańsze są po 60-70 zł z wysyłką, a i te są od firm krzaków. Zresztą wszystko jest od dziwnych firm.
...jest następna rzecz. Glukagon. Substancja produkowana przez trzustkę, która z jednej strony reguluje gospodarkę insuliną, ale z drugiej, co jest bardzo ważne, rozszerza naczynka krwionośne. To właśnie on jest podejrzewany o wywołanie objawu Terry'ego w cukrzycy.
Tutaj wymieniono wszystkie substancje rozszerzające naczynka
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC2999290/#sec9
Hmmm. no to teraz trzeba znaleźć, która z nich jest mocno podniesiona w jakiejkolwiek innej chorobie, w której występuje objaw Terry'ego. Problem w tym, że on regularnie występuje TYLKO w marskości. W niewydolności nerek mamy objaw Lindsaya, który jest podobny, ale nie jest tym samym, w nadczynności jest sto różnych zmian nakładających się na siebie, w cukrzycy objaw pojawia się jedynie w skrajnej sytuacji. No i mamy zastoinową niewydolność serca, gdzie prawie w ogóle nie ma badań.
Uhh.... jakiś czas temu wklejałem jakieś badania nad objawem Terry'ego, gdzie go cofnęli wstrzykując jakąś substancję. Ciekawe, czy to znajdę...



