07-06-2026, 06:40 PM
Nie chce mi się tych badań teraz wyszukiwać, wyszukaj i sprawdź.
Szkoda, że nie napisali nigdzie, jak DOKŁADNIE wygląda ból głowy na skutek wyczerpania zasobów choliny przez piracetam. No bo lekko boli, ale czy to od tego? Zresztą, u każdego to pewnie wygląda inaczej.
W końcu się porządnie wyspałem. Przerwa w połowie, ale to na wysłuchanie koncertu sąsiada na wiertarkę udarową. Może efekt tryptofanu przed snem?
Tętno cały czas podniesione, ale też obudziłem się znowu z solidnym bólem gardła, jakaś drobna infekcja mnie żre. Nic wielkiego, bo nie ma żadnych innych widocznych objawów, ale zawsze przy infekcjach mam mocno podniesione tętno. Niemniej dalej nie biorę jodu, na wypadek gdyby to jednak było od niego.
Spróbuję większych dawek tryptofanu, zobaczymy.
Co tam jeszcze... a, codziennie cysteinę biorę i to po 2, nawet 3 razy, jak pamiętam. Na głowie czysto, czyli potwierdza się, co obserwowałem, że to zależy od lokalnej odporności.
Cały czas mam problemy z pamięcią, wypadają mi z głowy słowa na najbardziej oczywiste rzeczy, zapominam co zacząłem robić, jakieś nastawione wody do gotowania etc. No OK, to jest akurat mniej więcej normalne, ale ostatnio jakby się nasiliło.
No i tu się pojawia pytanie, co z tym piracetamem. On zwiększa wykorzystanie acetylocholiny. Dosłownie spala cholinę, a ona właśnie jest odpowiedzialna za pamięć. ALE - czy przez to pamięć nie powinna działać lepiej?
No coś zrobiłem bardzo dobrze, co objawia się tą trwającą poprawą koordynacji ruchu, tym wrażeniem, że dociera więcej bodźców. A jednocześnie coś zrobiłem źle, co objawia się zanikiem obłączków, problemami z pamięcią, częstym wrażeniem przemęczenia.
Bardzo możliwe, że te negatywy to efekty uboczne tego, co zrobiłem dobrze. Tylko co to do cholery może być?
No nic, spróbuję więcej choliny no i ten tryptofan, w niezbyt dużej, ale wystarczającej do mocnego podniesienia poziomu w mózgu, dawce.
No i jednak wezmę odrobinę jodu.
Szkoda, że nie napisali nigdzie, jak DOKŁADNIE wygląda ból głowy na skutek wyczerpania zasobów choliny przez piracetam. No bo lekko boli, ale czy to od tego? Zresztą, u każdego to pewnie wygląda inaczej.
W końcu się porządnie wyspałem. Przerwa w połowie, ale to na wysłuchanie koncertu sąsiada na wiertarkę udarową. Może efekt tryptofanu przed snem?
Tętno cały czas podniesione, ale też obudziłem się znowu z solidnym bólem gardła, jakaś drobna infekcja mnie żre. Nic wielkiego, bo nie ma żadnych innych widocznych objawów, ale zawsze przy infekcjach mam mocno podniesione tętno. Niemniej dalej nie biorę jodu, na wypadek gdyby to jednak było od niego.
Spróbuję większych dawek tryptofanu, zobaczymy.
Co tam jeszcze... a, codziennie cysteinę biorę i to po 2, nawet 3 razy, jak pamiętam. Na głowie czysto, czyli potwierdza się, co obserwowałem, że to zależy od lokalnej odporności.
Cały czas mam problemy z pamięcią, wypadają mi z głowy słowa na najbardziej oczywiste rzeczy, zapominam co zacząłem robić, jakieś nastawione wody do gotowania etc. No OK, to jest akurat mniej więcej normalne, ale ostatnio jakby się nasiliło.
No i tu się pojawia pytanie, co z tym piracetamem. On zwiększa wykorzystanie acetylocholiny. Dosłownie spala cholinę, a ona właśnie jest odpowiedzialna za pamięć. ALE - czy przez to pamięć nie powinna działać lepiej?
No coś zrobiłem bardzo dobrze, co objawia się tą trwającą poprawą koordynacji ruchu, tym wrażeniem, że dociera więcej bodźców. A jednocześnie coś zrobiłem źle, co objawia się zanikiem obłączków, problemami z pamięcią, częstym wrażeniem przemęczenia.
Bardzo możliwe, że te negatywy to efekty uboczne tego, co zrobiłem dobrze. Tylko co to do cholery może być?
No nic, spróbuję więcej choliny no i ten tryptofan, w niezbyt dużej, ale wystarczającej do mocnego podniesienia poziomu w mózgu, dawce.
No i jednak wezmę odrobinę jodu.



