06-25-2026, 01:51 PM
Hmm, jeszcze myślę o E. Z nią jest tak, że mocno powstrzymuje utlenianie się kwasów tłuszczowych we krwi. Podobno, no. Jeśli tych kwasów brakuje, to może się okazać, że E będzie doskonałym lekiem na przypadłości wynikające z ich niedoboru. No i tak myślę o bezsenności, która dość szybko znikła.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...7806001633
tutaj mamy zaburzenia snu vs proporcje kwasów tłuszczowych. Najbardziej spada oleopalmitynowy, ale parę innych też. Było już kilka badań, gdzie wykazano niedobory oleopalmitynowego u osób z bezsennością.
Co więcej, w zaburzeniach autystycznych dochodzi do właśnie bardzo mocnego niszczenia tych bardziej złożonych kwasów, jeden z powodów, dla których suplementacja dość mocno pomaga.
Kombinuję, bo miałem parę miesięcy dobrego snu i nagle się urwało. Podejrzewałem tarczycę i karnitynę, ale nie pomagała ani ona, ani karbieniec. Za to powrót do E powiązał się z bardzo dobrą nocą. No i co prawda E pomaga też na tarczycę, ale jakby to o to chodziło, karbieniec i karnityna powinny być skuteczniejsze. Ostatnio nie brałem E, bo nadmiar jakby nie patrzeć jest szkodliwy, za to brałem karnitynę i piłem ten cholerny karbieniec na zmianę z męczennicą.
No, jest też opcja, że po prostu minęły problemy wywołane kwasem foliowym. Tylko że gorzej było już wcześniej, zanim zacząłem go brać.
...albo że działa I3C.
Chondroityna, glukozamina, kadzidlowiec, to jeszcze było obecne w dzień przed dobrze przespaną nocą.
No nic, brać, obserwować.
https://www.sciencedirect.com/science/ar...7806001633
tutaj mamy zaburzenia snu vs proporcje kwasów tłuszczowych. Najbardziej spada oleopalmitynowy, ale parę innych też. Było już kilka badań, gdzie wykazano niedobory oleopalmitynowego u osób z bezsennością.
Co więcej, w zaburzeniach autystycznych dochodzi do właśnie bardzo mocnego niszczenia tych bardziej złożonych kwasów, jeden z powodów, dla których suplementacja dość mocno pomaga.
Kombinuję, bo miałem parę miesięcy dobrego snu i nagle się urwało. Podejrzewałem tarczycę i karnitynę, ale nie pomagała ani ona, ani karbieniec. Za to powrót do E powiązał się z bardzo dobrą nocą. No i co prawda E pomaga też na tarczycę, ale jakby to o to chodziło, karbieniec i karnityna powinny być skuteczniejsze. Ostatnio nie brałem E, bo nadmiar jakby nie patrzeć jest szkodliwy, za to brałem karnitynę i piłem ten cholerny karbieniec na zmianę z męczennicą.
No, jest też opcja, że po prostu minęły problemy wywołane kwasem foliowym. Tylko że gorzej było już wcześniej, zanim zacząłem go brać.
...albo że działa I3C.
Chondroityna, glukozamina, kadzidlowiec, to jeszcze było obecne w dzień przed dobrze przespaną nocą.
No nic, brać, obserwować.



