06-20-2026, 10:34 PM
No cholera, co ja robiłem w 2010 i w 2020, a czego nie zrobiłem teraz. Czemu teraz obłączki zrobiły się wyraźnie mniejsze?
Po kolei, co się działo w 2010.
Jeden dzień przed poprawą - duże dawki kwasu foliowego, ale lepsze efekty odczuwałem już wcześniej
3 dni przed poprawą - zacząłem jeść jajka, które są źródłem choliny, kwasu arachidonowego oraz kwasu oleopalmitynowego, między innymi. Są też źródłem cholesterolu, który może mieć korzystny wpływ na np produkcję hormonów nadnerczy.
6 dni przed poprawą - cholina, żeńszeń, ale nie zacząłem brać od razu.
No i tyle. Mogła być kreatyna, na pewno była karnityna, na pewno była odżywka białkowa. Dużo wcześniej były większe dawki witamin C i E, był czosnek, B12. Brokuły. Skrzyp.
Skrzyp piłem między 3 a 10 października 2025. Popatrzmy, czy jakiś czas potem nie pisałem o super poprawie...
...nie, nic.
Brokuły jadłem teraz. Organizm wysycony kreatyną. Witaminy C niezbyt dużo, ale E było sporo, razem z karnityną. B12... niezbyt dużo, ale też niezbyt mało, niedawno brałem spore dawki pod język. Cholinę w miarę regularnie.
No i co zostaje? Czosnek, jajka. Pomijam żeńszeń, bo jego na pewno nie było w 2020.
No to jajka są mocno podejrzane. Ale o który składnik mogłoby chodzić? Jeden z kwasów tłuszczowych, które są obecne tylko tam? Cholina raczej nie, podobnie nie cholesterol.
Wiecznie podejrzewam kwas arachidonowy. Końcowy produkt omega 6, już po kwasie dihomo-gamma-linolenowym. Całkiem logiczne, niemal pewne, że mam go w organizmie mniej, niż potrzeba.
Eh, żeby ten kwas dało się swobodnie kupić, amazon wysyła, ale raz, że cholera wie, co tak naprawdę jest w składzie, dwa, 50 usd za paczkę.
Po kolei, co się działo w 2010.
Jeden dzień przed poprawą - duże dawki kwasu foliowego, ale lepsze efekty odczuwałem już wcześniej
3 dni przed poprawą - zacząłem jeść jajka, które są źródłem choliny, kwasu arachidonowego oraz kwasu oleopalmitynowego, między innymi. Są też źródłem cholesterolu, który może mieć korzystny wpływ na np produkcję hormonów nadnerczy.
6 dni przed poprawą - cholina, żeńszeń, ale nie zacząłem brać od razu.
No i tyle. Mogła być kreatyna, na pewno była karnityna, na pewno była odżywka białkowa. Dużo wcześniej były większe dawki witamin C i E, był czosnek, B12. Brokuły. Skrzyp.
Skrzyp piłem między 3 a 10 października 2025. Popatrzmy, czy jakiś czas potem nie pisałem o super poprawie...
...nie, nic.
Brokuły jadłem teraz. Organizm wysycony kreatyną. Witaminy C niezbyt dużo, ale E było sporo, razem z karnityną. B12... niezbyt dużo, ale też niezbyt mało, niedawno brałem spore dawki pod język. Cholinę w miarę regularnie.
No i co zostaje? Czosnek, jajka. Pomijam żeńszeń, bo jego na pewno nie było w 2020.
No to jajka są mocno podejrzane. Ale o który składnik mogłoby chodzić? Jeden z kwasów tłuszczowych, które są obecne tylko tam? Cholina raczej nie, podobnie nie cholesterol.
Wiecznie podejrzewam kwas arachidonowy. Końcowy produkt omega 6, już po kwasie dihomo-gamma-linolenowym. Całkiem logiczne, niemal pewne, że mam go w organizmie mniej, niż potrzeba.
Eh, żeby ten kwas dało się swobodnie kupić, amazon wysyła, ale raz, że cholera wie, co tak naprawdę jest w składzie, dwa, 50 usd za paczkę.



