06-16-2026, 04:33 PM
...przypomniało mi się, skakałem przez dość szeroki strumień i ledwo ledwo złapałem drugi brzeg, musiałem mocno tam stopami pracować żeby nie wpaść do wody. Wtedy musiałem sobie naciągnąć.
Z dnia na dzień jest nieco lepiej i lepiej, jeśli idzie o sprawność mózgu, te odczucia kontroli ruchu i wysycenia szczegółami, gdy patrzę. Nie ma jak tego obiektywnie zmierzyć, ale czuję wyraźnie. Musi być, że to bor, bo co innego. Selen ewentualnie, bo on też powoli wysyca i długo zostaje, jego też długo nie brałem.
Z dnia na dzień jest nieco lepiej i lepiej, jeśli idzie o sprawność mózgu, te odczucia kontroli ruchu i wysycenia szczegółami, gdy patrzę. Nie ma jak tego obiektywnie zmierzyć, ale czuję wyraźnie. Musi być, że to bor, bo co innego. Selen ewentualnie, bo on też powoli wysyca i długo zostaje, jego też długo nie brałem.



