06-12-2026, 12:58 AM
O czym już kiedyś pisałem, jedna z hipotez objawu Terry'ego to zaburzenia flory jelitowej, które skutkują nadmiarem tlenków azotu w określonych obszarach organizmu, co z kolei prowadzi do rozszerzenia naczynek. Hipoteza bardzo mocna i poparta solidnymi badaniami. I to może wiązać się z zapaleniem skóry głowy. Ono wynika z osłabienia odporności, co z kolei skutkuje rozwojem organizmów drożdżakowych, a same zmiany są rodzajem reakcji zbliżonej do alergicznej na produkty przemiany materii tych drożdżaków.
Innymi słowy, organizm równocześnie nie jest w stanie kontrolować mikroinfekcji, jak i nie potrafi utrzymać szczelności bariery skórnej.
No i teraz tak, to, co jest prawdziwe dla skóry głowy, w bardzo wielu przypadkach będzie też prawdziwe dla jelit.
Nie chce mi się w to wierzyć z jednego zasadniczego powodu, nie ma opcji, żeby przez tyle lat utrzymywał się u mnie ciągły stan zaburzenia flory jelitowej. Co zresztą też wielokrotnie już pisałem.
No ALE faktem jest, że mam ze skórą głowy problemy, które jednak utrzymują się całymi latami. Czynnik zaburzający jest cały czas obecny i to się nie zmieniło. Może to chociaż częściowo wpływa jednak na objaw Terry'ego, nawet jeśli nie jest jedyną przyczyną, może go nasilać.
Hmm... przejrzę forum, na pewno znajdę kilka wpisów, gdzie była poprawa, bo to zazwyczaj zaznaczałem, właśnie po to, żeby kiedyś zebrać dane i znaleźć jeden wspólny czynnik, który zawsze występował.
Innymi słowy, organizm równocześnie nie jest w stanie kontrolować mikroinfekcji, jak i nie potrafi utrzymać szczelności bariery skórnej.
No i teraz tak, to, co jest prawdziwe dla skóry głowy, w bardzo wielu przypadkach będzie też prawdziwe dla jelit.
Nie chce mi się w to wierzyć z jednego zasadniczego powodu, nie ma opcji, żeby przez tyle lat utrzymywał się u mnie ciągły stan zaburzenia flory jelitowej. Co zresztą też wielokrotnie już pisałem.
No ALE faktem jest, że mam ze skórą głowy problemy, które jednak utrzymują się całymi latami. Czynnik zaburzający jest cały czas obecny i to się nie zmieniło. Może to chociaż częściowo wpływa jednak na objaw Terry'ego, nawet jeśli nie jest jedyną przyczyną, może go nasilać.
Hmm... przejrzę forum, na pewno znajdę kilka wpisów, gdzie była poprawa, bo to zazwyczaj zaznaczałem, właśnie po to, żeby kiedyś zebrać dane i znaleźć jeden wspólny czynnik, który zawsze występował.



