06-06-2026, 01:13 PM
Pewnie tak.
O, jeszcze jedna, ważna rzecz. A może nieważna. Odcisk mi się na stopie zrobił, od siedzenia po turecku. Wygląda paskudnie, bo to na wierzchu stopy i no, duży jest. No i parę razy posmarowałem kremem, co sobie kupiłem, no, raczej matuli niż sobie. Perfecta multi kolagen. Odcisk zmniejszył się, stał się prawie niewidoczny. Nie ma opcji, żeby to było przypadkiem, bo on od paru lat jest bez zmian, a teraz nagle prawie znikł. No i jest oczywiście opcja, że to kreatyna, która mocno zmienia mi chemię organizmu, ale raczej stawiam na ten krem.
Gdzie jest problem... kremy tak nie działają. Jakby tak któryś robił, to wszyscy by używali właśnie takiego. Liczyłem, że odrobinkę się poprawi, ale nie, że całe zniknie. Żeby było aż takie działanie, tam musiało być coś nie tak, co krem skorygował.
No i teraz kombinuję, czy coś może być nie tak z kolagenem u mnie. Naczynia krwionośne są z niego zbudowane, jakaś wada syntezy mogłaby wywołać objaw Terry'ego, tak czysto hipotetycznie, bo w praktyce nigdy tego nie opisano w takich chorobach. Ale już problemy ze stawami owszem, mogą z tego wynikać. I to, że skórę mam bardzo mało elastyczną.
Co ten krem ma w składzie... a, peptydy wysyłające sygnały do stymulacji produkcji kolagenu. Nici hialuronowe? Ale to przecież się chirurgicznie wszczepia, nie ma opcji, żeby w kremie... no zresztą w składnikach nic takiego nie ma...
Kwas oleopalmitynowy! On nie występuje w żadnym prawie innym oleju, poza tym z rokitnika, który z kolei piłem w 2020 i nawet podejrzewałem, że to on mi pomógł. Po oleju z rokitnika miałem też naprawdę niezłą jazdę z włosami, w sensie, nagle stały się całkowicie inne w dotyku. Zapewne kwestia tego, że z oleopalmitynowego organizm produkuje sebum.
Jedyne źródła tego kwasu, jakie mamy w diecie, to chyba tylko jajka. I w 2010 zacząłem ich jeść bardzo dużo, uzupełniając cholinę.
Kombinowałem potem z tym olejem, ale problem w tym, że ciężko było kupić sensowny, wtedy było mnóstwo podróbek na rynku.
Hmm... może palce będę smarował kremem i obserwował, czy coś się zmieni.
O, jeszcze jedna, ważna rzecz. A może nieważna. Odcisk mi się na stopie zrobił, od siedzenia po turecku. Wygląda paskudnie, bo to na wierzchu stopy i no, duży jest. No i parę razy posmarowałem kremem, co sobie kupiłem, no, raczej matuli niż sobie. Perfecta multi kolagen. Odcisk zmniejszył się, stał się prawie niewidoczny. Nie ma opcji, żeby to było przypadkiem, bo on od paru lat jest bez zmian, a teraz nagle prawie znikł. No i jest oczywiście opcja, że to kreatyna, która mocno zmienia mi chemię organizmu, ale raczej stawiam na ten krem.
Gdzie jest problem... kremy tak nie działają. Jakby tak któryś robił, to wszyscy by używali właśnie takiego. Liczyłem, że odrobinkę się poprawi, ale nie, że całe zniknie. Żeby było aż takie działanie, tam musiało być coś nie tak, co krem skorygował.
No i teraz kombinuję, czy coś może być nie tak z kolagenem u mnie. Naczynia krwionośne są z niego zbudowane, jakaś wada syntezy mogłaby wywołać objaw Terry'ego, tak czysto hipotetycznie, bo w praktyce nigdy tego nie opisano w takich chorobach. Ale już problemy ze stawami owszem, mogą z tego wynikać. I to, że skórę mam bardzo mało elastyczną.
Co ten krem ma w składzie... a, peptydy wysyłające sygnały do stymulacji produkcji kolagenu. Nici hialuronowe? Ale to przecież się chirurgicznie wszczepia, nie ma opcji, żeby w kremie... no zresztą w składnikach nic takiego nie ma...
Kwas oleopalmitynowy! On nie występuje w żadnym prawie innym oleju, poza tym z rokitnika, który z kolei piłem w 2020 i nawet podejrzewałem, że to on mi pomógł. Po oleju z rokitnika miałem też naprawdę niezłą jazdę z włosami, w sensie, nagle stały się całkowicie inne w dotyku. Zapewne kwestia tego, że z oleopalmitynowego organizm produkuje sebum.
Jedyne źródła tego kwasu, jakie mamy w diecie, to chyba tylko jajka. I w 2010 zacząłem ich jeść bardzo dużo, uzupełniając cholinę.
Kombinowałem potem z tym olejem, ale problem w tym, że ciężko było kupić sensowny, wtedy było mnóstwo podróbek na rynku.
Hmm... może palce będę smarował kremem i obserwował, czy coś się zmieni.



