06-04-2026, 06:21 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-04-2026, 06:26 PM przez neko1witek.)
Czy można jakoś sprawdzić czy emaila został faktycznie nadany?
Do wczoraj, do godziny 16.00 prawnicy z przeciwnej drużyny mieli dosłać mi ważne pliki - ale tego nie zrobili.
Najprawdopodobniej zapomnieli o tym i spanikowali jak tylko dostali moje, które wysłałem o 15.57.
Dzisiaj rano wysłali do sądu list z przeprosinami, że się spóźnili i chcą jakby umorzyć sprawę tego niby małego opóźnienia, na dowód wysłali plik .msg - że niby wysłali tego emaila wczoraj o 16.20 i, że to tylko 20 minut spóźnienia.
Ale to bzdura, nic takiego nie wysłali. Czekałem na emaila, monitorowałem skrzynkę i dostaję od nich emaile bez żadnego problemu.
Zacząłem się rzucać do nich i żądam dowodów, ale chciałbym jakoś potwierdzić moją teorię.
AI wyczytało mi z pliku, że po pierwsze nie zawiera załączników, więc nawet jakby wysłali go na serio to i tak dla sądu jest nieważny bo musi zawierać załączniki, bo to one są tematem rozprawy.
Po drugie niby w pliku nie ma jakby całej ścieżki emaila, ale w sumie nie jestem pewien, czy powinno to być. Bo skoro wysłali tylko jakby plik, który niby wysłali do mnie, to nie wiem, czy powinien zawierać jakiekolwiek ścieżki.
Czy ktoś zna się na tym i wie jak ich udupić, czyli udowodnić, że kutasy kłamią?
To byłaby niezła jazda, bo to znana firma prawnicza :-)
Do wczoraj, do godziny 16.00 prawnicy z przeciwnej drużyny mieli dosłać mi ważne pliki - ale tego nie zrobili.
Najprawdopodobniej zapomnieli o tym i spanikowali jak tylko dostali moje, które wysłałem o 15.57.
Dzisiaj rano wysłali do sądu list z przeprosinami, że się spóźnili i chcą jakby umorzyć sprawę tego niby małego opóźnienia, na dowód wysłali plik .msg - że niby wysłali tego emaila wczoraj o 16.20 i, że to tylko 20 minut spóźnienia.
Ale to bzdura, nic takiego nie wysłali. Czekałem na emaila, monitorowałem skrzynkę i dostaję od nich emaile bez żadnego problemu.
Zacząłem się rzucać do nich i żądam dowodów, ale chciałbym jakoś potwierdzić moją teorię.
AI wyczytało mi z pliku, że po pierwsze nie zawiera załączników, więc nawet jakby wysłali go na serio to i tak dla sądu jest nieważny bo musi zawierać załączniki, bo to one są tematem rozprawy.
Po drugie niby w pliku nie ma jakby całej ścieżki emaila, ale w sumie nie jestem pewien, czy powinno to być. Bo skoro wysłali tylko jakby plik, który niby wysłali do mnie, to nie wiem, czy powinien zawierać jakiekolwiek ścieżki.
Czy ktoś zna się na tym i wie jak ich udupić, czyli udowodnić, że kutasy kłamią?
To byłaby niezła jazda, bo to znana firma prawnicza :-)



