06-03-2026, 03:36 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-03-2026, 03:50 PM przez tomakin.)
No i teraz pojawia się pytanie, czy piracetam pogłębia niedobór choliny, czy wprost przeciwnie, sprawia, że znikają jego objawy? Bo ogólnie jego działanie to zwiększenie wykorzystania acetylocholiny w mózgu, a więc z jednej strony, jest ona wykorzystywana, dlatego między innymi poprawia się pamięć. Z drugiej, cholina szybciej znika.
Zeżarłem go i znowu mam zawieszkę, taką, że nie chce mi się nawet siedzieć przy kompie, najchętniej położyłbym się i patrzył w sufit.
Te okresy "zawieszenia" to mój największy problem i znalezienie przyczyny chyba najwięcej by zmieniło na plus.
No kurde... ile może być tych przyczyn. Wolne rodniki? Niski kortyzol? Cukier? Ciśnienie krwi? Serce? Dopamina? Nie ma tego zbyt dużo.
Na pewno w takim stanie nie wsiadłbym za kierownicę, to nie jest jakieś takie zwykłe lenistwo, ale dosłownie odcięcie.
Hmm... spróbuję tyrozyny.
No i w ogóle to nie jest coś, co pojawiło się niedawno, "zawsze" miałem takie okresy. Nie ma więc raczej związku czy z obłączkami, czy z objawem Terry'ego. Raczej, bo jest opcja, że to jakaś wada wrodzona, która nie dawała dużych objawów póki byłem młody, wiele jest takich wad genetycznych, mija okres dojrzewania, uspokajają się hormony i nagle zaczyna się dziać coś nie tak.
Zeżarłem go i znowu mam zawieszkę, taką, że nie chce mi się nawet siedzieć przy kompie, najchętniej położyłbym się i patrzył w sufit.
Te okresy "zawieszenia" to mój największy problem i znalezienie przyczyny chyba najwięcej by zmieniło na plus.
No kurde... ile może być tych przyczyn. Wolne rodniki? Niski kortyzol? Cukier? Ciśnienie krwi? Serce? Dopamina? Nie ma tego zbyt dużo.
Na pewno w takim stanie nie wsiadłbym za kierownicę, to nie jest jakieś takie zwykłe lenistwo, ale dosłownie odcięcie.
Hmm... spróbuję tyrozyny.
No i w ogóle to nie jest coś, co pojawiło się niedawno, "zawsze" miałem takie okresy. Nie ma więc raczej związku czy z obłączkami, czy z objawem Terry'ego. Raczej, bo jest opcja, że to jakaś wada wrodzona, która nie dawała dużych objawów póki byłem młody, wiele jest takich wad genetycznych, mija okres dojrzewania, uspokajają się hormony i nagle zaczyna się dziać coś nie tak.



