05-25-2026, 02:35 AM
Dziś na spacerze znowu to samo, wrażenie lekkości chodu. Za cholerę nie wiem, czy to kombinacje z suplami, czy efekt poprawy po biegu, każdy pewnie zna to uczucie, gdy np robi się przysiady ze sztangą, a za jakiś czas wchodząc po schodach ma się wrażenie, że można niemal lecieć. Coś, co wcześniej wymagało dużej siły mięśni, teraz przychodzi z łatwością. Mija po kilku dniach.
No i teraz nie wiem, czy ta poprawa to efekt biegu i wzmocnienia mięśni nóg, czy odetkania zapchanego krążenia. Co by nie było przyczyną, efekt jest naprawdę duży. Dosłownie idąc pod niezbyt stromą górę jest tak lekko, jakbym z tej górki schodził. Dosłownie.
Objaw Terry'ego... no ciężko powiedzieć, obciąłem dopiero co paznokcie, a po tym zawsze jest mniej widoczny, poprzez brak kontrastu optycznego z białą płytką. Ciągle jednak jest zarówno to odczucie pewności ruchu, które szczególnie wyraźnie czuć przy pisaniu na klawiaturze, jak i wyostrzenia wzroku.
Ostatnio miałem plan, żeby brać blokery estrogenu razem z wyciszaniem tarczycy i obserwować, czy objaw Terry'ego nie zniknie w parę dni. No i z jednej strony nie znikł, z drugiej, są te inne rzeczy, o których napisałem. Tak, jakby była wyraźna poprawa. Może ona wynikać z kreatyny, może z brokułów. A może po prostu z tego, że w końcu zmusiłem się do uczciwego biegu.
Nie mogę też całkowicie wykluczyć złocienia. Znowu, nie znikł po nim objaw Terry'ego, ale pojawiły się inne pozytywy. On nie jest aż tak skutecznym blokerem serotoniny na poziomie receptorów w naczyniach krwionośnych, za to dość skutecznie wycisza tam stany zapalne.
Co tam jeszcze... a, raczej nie było fajerwerków z obrazami przed snem po kreatynie z piracetamem. No niestety, albo stety, wychodzi na to, że to efekt jakiejś reakcji na beta blokery.
Myślę jeszcze o beta blokerze, co on mogł zrobić. Podobno zbija poziom melatoniny. Ale to by oznaczało, że już bez niego miałem bardzo niski, bo efekt bezsenności jest tylko u ludzi, którzy mają bazowo bardzo mało. No i znowu można się zastanowić, czy ta poprawa w ostatnich tygodniach nie wynika z tego, że brałem regularnie melatoninę? Ostatnio przestałem, ale dosłownie w ciągu ostatnich paru dni, a tak była codziennie przez chyba ponad miesiąc. Odstawienie nie wywołało nagłego pogorszenia snu.
Warto się nad tym zastanowić, ale to już nie dziś. Silna reakcja na beta bloker, taka jak bardzo mocna bezsenność, świadczy o "czymś". O zbyt wysokim, albo zbyt niskim nasileniu jakiegoś procesu, na przykład właśnie produkcji melatoniny.
Kasztanowca i miłorzębu dalej nie ruszam.
No i teraz nie wiem, czy ta poprawa to efekt biegu i wzmocnienia mięśni nóg, czy odetkania zapchanego krążenia. Co by nie było przyczyną, efekt jest naprawdę duży. Dosłownie idąc pod niezbyt stromą górę jest tak lekko, jakbym z tej górki schodził. Dosłownie.
Objaw Terry'ego... no ciężko powiedzieć, obciąłem dopiero co paznokcie, a po tym zawsze jest mniej widoczny, poprzez brak kontrastu optycznego z białą płytką. Ciągle jednak jest zarówno to odczucie pewności ruchu, które szczególnie wyraźnie czuć przy pisaniu na klawiaturze, jak i wyostrzenia wzroku.
Ostatnio miałem plan, żeby brać blokery estrogenu razem z wyciszaniem tarczycy i obserwować, czy objaw Terry'ego nie zniknie w parę dni. No i z jednej strony nie znikł, z drugiej, są te inne rzeczy, o których napisałem. Tak, jakby była wyraźna poprawa. Może ona wynikać z kreatyny, może z brokułów. A może po prostu z tego, że w końcu zmusiłem się do uczciwego biegu.
Nie mogę też całkowicie wykluczyć złocienia. Znowu, nie znikł po nim objaw Terry'ego, ale pojawiły się inne pozytywy. On nie jest aż tak skutecznym blokerem serotoniny na poziomie receptorów w naczyniach krwionośnych, za to dość skutecznie wycisza tam stany zapalne.
Co tam jeszcze... a, raczej nie było fajerwerków z obrazami przed snem po kreatynie z piracetamem. No niestety, albo stety, wychodzi na to, że to efekt jakiejś reakcji na beta blokery.
Myślę jeszcze o beta blokerze, co on mogł zrobić. Podobno zbija poziom melatoniny. Ale to by oznaczało, że już bez niego miałem bardzo niski, bo efekt bezsenności jest tylko u ludzi, którzy mają bazowo bardzo mało. No i znowu można się zastanowić, czy ta poprawa w ostatnich tygodniach nie wynika z tego, że brałem regularnie melatoninę? Ostatnio przestałem, ale dosłownie w ciągu ostatnich paru dni, a tak była codziennie przez chyba ponad miesiąc. Odstawienie nie wywołało nagłego pogorszenia snu.
Warto się nad tym zastanowić, ale to już nie dziś. Silna reakcja na beta bloker, taka jak bardzo mocna bezsenność, świadczy o "czymś". O zbyt wysokim, albo zbyt niskim nasileniu jakiegoś procesu, na przykład właśnie produkcji melatoniny.
Kasztanowca i miłorzębu dalej nie ruszam.



