05-24-2026, 06:32 PM
(05-23-2026, 10:09 PM)Temper napisał(a): Eh, wyskoczylem sobie na jeden dzień do Gdańska, bo pogoda ładna. Półtorej godziny w samych kąpielówkach na plaży, potem się okryłem. No i starczyło. Wróciłem jak Indianin, jakaś wysypka i wszystko mnie piecze, ale przynajmniej złapałem zapas witamy D. Wracam do siedzenia w piwnicy. Im starszy jestem, tym szybciej mnie bierze słońce. Za dzieciaka cale lato bez koszulki latałem i byli normalnie.
Kiedyś jakoś faktycznie się człowiek lepiej adaptował. Pamiętam jak spędzałem 2 miesiące nad jeziorem i codziennie się człowiek leżakował, pływał itd. Godzinami, bez żadnych filtrów, żadnej ochrony. Potem zacząłem łapać oparzenia, raz miałem udar i teraz podchodzę do tego z zegarkiem. Jak się opalam to 10 minut na każdą stronę przez kilka dni. Potem wydłużam.
U nas zaczęły się właśnie upały, więc codziennie to wydłużymy.



