05-22-2026, 03:45 AM
O, jeszcze coś, nie wiem, czy już pisałem kiedyś. W 2010 mocno wierzyłem, że przyczyną może być tarczyca, ale jej NIEDOczynność. No i oczywiście robiłem różne sztuczki, takie jak suplementacja jodem, borem, usuwanie fluoru, który może niedoczynność wywołać, takie tam. Taki na przykład jod w małej dawce powoduje wzrost aktywności tarczycy, ale w dużej ją wycisza. To działa też czasem na zasadzie wzrost - spadek - wzrost - spadek, po dużej dawce organizm potem potrafi przeskakiwać z jednego stanu w drugi. Nie można wykluczyć, że poprawa w 2010 wynikała z takiego eksperymentu, może robionego tuż przed nią, może wcześniej, a dopiero wtedy poczułem efekty.
Popiłem teraz kreatynę karbieńcem, no jest efekt, nie ma żadnych wątpliwości, kreatyna daje efekt i to bardzo mocny. Już się kiedyś zastanawiałem, ale do niczego mądrego nie doszedłem. Jaki dokładnie mechanizm za tym stoi, czy idzie o uzupełnienie kreatyny, czy o zalanie tkanek jej nadmiarem? Chodzi o komórki mięśni, czy nerwowe? Tak czysto hipotetycznie, może iść o to, że nagle przechodzi do mięśni więcej wody, kreatyna powoduje po prostu odwodnienie. To "wyostrzenie wzroku", które odczuwam, może wynikać z odwodnienia i zmiany akomodacji soczewki. No ale nie tłumaczy to tej większej pewności ruchów, którą też po kretce odczuwam, co bardzo wyraźnie czuć przy pisaniu na klawiaturze.
Heh, bardzo bym chciał wiedzieć przynajmniej jedną rzecz. Czy mam niski poziom kreatyny w tkankach. I to niby można bardzo prosto sprawdzić, biorąc ją codziennie przez miesiąc, w dużych dawkach. To by pozwoliło wykluczyć, że poprawę odczuwam przez to, że zalewam organizm nadmiarem, co mogłoby po prostu wymusić niektóre reakcje. W żaden inny sposób tego nie sprawdzę, nawet jak gdzieś w Polsce potrafią zrobić takie testy, to nie są dostępne w labie dla zwykłego, szarego człowieka.
Jakbym wiedział na pewno, że jej brakuje, to byłoby w miarę prosto, bo po pierwsze przyczyn nie ma wcale tak dużo, po drugie, jej uzupełnienie uderzy może nie w praprzyczynę, ale na pewno dość blisko. A może i w praprzyczynę, są genetyczne wady syntezy kretki w organizmie i tu suplementacja byłaby lekiem o 100% skuteczności.
Jedna rzecz się nie zgadza i to nie zgadza się bardzo mocno. Brak bardzo silnej poprawy w grudniu 2009 / styczniu 2010.
Popiłem teraz kreatynę karbieńcem, no jest efekt, nie ma żadnych wątpliwości, kreatyna daje efekt i to bardzo mocny. Już się kiedyś zastanawiałem, ale do niczego mądrego nie doszedłem. Jaki dokładnie mechanizm za tym stoi, czy idzie o uzupełnienie kreatyny, czy o zalanie tkanek jej nadmiarem? Chodzi o komórki mięśni, czy nerwowe? Tak czysto hipotetycznie, może iść o to, że nagle przechodzi do mięśni więcej wody, kreatyna powoduje po prostu odwodnienie. To "wyostrzenie wzroku", które odczuwam, może wynikać z odwodnienia i zmiany akomodacji soczewki. No ale nie tłumaczy to tej większej pewności ruchów, którą też po kretce odczuwam, co bardzo wyraźnie czuć przy pisaniu na klawiaturze.
Heh, bardzo bym chciał wiedzieć przynajmniej jedną rzecz. Czy mam niski poziom kreatyny w tkankach. I to niby można bardzo prosto sprawdzić, biorąc ją codziennie przez miesiąc, w dużych dawkach. To by pozwoliło wykluczyć, że poprawę odczuwam przez to, że zalewam organizm nadmiarem, co mogłoby po prostu wymusić niektóre reakcje. W żaden inny sposób tego nie sprawdzę, nawet jak gdzieś w Polsce potrafią zrobić takie testy, to nie są dostępne w labie dla zwykłego, szarego człowieka.
Jakbym wiedział na pewno, że jej brakuje, to byłoby w miarę prosto, bo po pierwsze przyczyn nie ma wcale tak dużo, po drugie, jej uzupełnienie uderzy może nie w praprzyczynę, ale na pewno dość blisko. A może i w praprzyczynę, są genetyczne wady syntezy kretki w organizmie i tu suplementacja byłaby lekiem o 100% skuteczności.
Jedna rzecz się nie zgadza i to nie zgadza się bardzo mocno. Brak bardzo silnej poprawy w grudniu 2009 / styczniu 2010.



