05-21-2026, 08:36 PM
No tak właśnie podejrzewam, że jak samemu się robi, to napięcie mięśni, konieczne do podniesienia nóg pod kątem i w ogóle do położenia się, może psuć efekt.
Polazłem dziś nazrywać pokrzyw, znowu mnie aż przytkało, jak wyostrzył się wzrok, ile bodźców nagle zaczęło docierać. I to musi być efekt kreatyny, bo nic innego nie brałem, kompletnie nic. No ewentualnie karbieniec.
Cholercia... no zawsze po kreatynie tak jest, ona jest jednym z elementów układanki, bardzo ważnym elementem.
Jeszcze raz, powrót do 2010. Kupiłem kreatynę 3 stycznia, tzn zamówiłem, przyszła pewnie potem. A nie, wróć, kupiłem 6 grudnia po raz pierwszy, 3 stycznia kupiłem dużą porcję.
9 grudnia bardzo duża poprawa, ale jeszcze wtedy nie zacząłem brać kretki, poprawa była po karnitynie.
...nie, nic tam nie ma o poprawie po kreatynie. 3 czerwca pisałem, że kreatyna mogła nie być syntetyzowana w organizmie, więc jest możliwość, że ją wtedy wziąłem i nic nie napisałem. 6 była ta mega poprawa. Ale nie no, gdyby to było takie proste, zauważyłbym to przy innych okazjach...
Polazłem dziś nazrywać pokrzyw, znowu mnie aż przytkało, jak wyostrzył się wzrok, ile bodźców nagle zaczęło docierać. I to musi być efekt kreatyny, bo nic innego nie brałem, kompletnie nic. No ewentualnie karbieniec.
Cholercia... no zawsze po kreatynie tak jest, ona jest jednym z elementów układanki, bardzo ważnym elementem.
Jeszcze raz, powrót do 2010. Kupiłem kreatynę 3 stycznia, tzn zamówiłem, przyszła pewnie potem. A nie, wróć, kupiłem 6 grudnia po raz pierwszy, 3 stycznia kupiłem dużą porcję.
9 grudnia bardzo duża poprawa, ale jeszcze wtedy nie zacząłem brać kretki, poprawa była po karnitynie.
...nie, nic tam nie ma o poprawie po kreatynie. 3 czerwca pisałem, że kreatyna mogła nie być syntetyzowana w organizmie, więc jest możliwość, że ją wtedy wziąłem i nic nie napisałem. 6 była ta mega poprawa. Ale nie no, gdyby to było takie proste, zauważyłbym to przy innych okazjach...



