05-20-2026, 01:23 AM
Hmm
https://journals.sagepub.com/doi/10.3181...-100-24543
Nadczynna tarczyca u szczura nie spowodowała spadku kreatyny w mięśniach, ALE spowodowała spadek w sercu. I to o połowę, co jest naprawdę bardzo znaczące. Pytanie, jak z mięśniami wyściełającymi naczynka? Czy one dostają kreatynę tak, jak serce, czy tak, jak mięśnie szkieletowe?
Duża poprawa snu, którą mam, może wynikać z lekkiego wyciszenia tarczycy. I może znikł czynnik, ale nie znikły jego konsekwencje, może np objaw Terry'ego przy nadczynnej tarczycy zanika dopiero wtedy, gdy uzupełni się kreatynę? Może nawet w sercu, bo jego zbyt słaba akcja też może powodować zmiany w naczynkach obowodowych, rozszerzających się, by ułatwić przepływ krwi. A poziom kreatyny w sercu w nadczynnej tarczycy spadł u szczura o połowę.
Myślę, że powinienem uderzyć w 3 rzeczy równocześnie. Wyciszać tarczycę, tym, co robiłem dotychczas, czyli karnityną i witaminą E, ale zwrócić większą uwagę na karbieniec. Zbijać estrogen brokułami. Zastosować DUUUUUŻĄĄĄĄĄ dawkę kreatyny, taką, która gwarantuje wysycenie tkanek. 10-20 gramów dziennie przez tydzień.
Ogólnie to w 2010 wszystko IDEALNIE pasuje pod tarczycę, stosowałem jednocześnie bardzo wysokie dawki E i karnityny, organizm był też wysycony kreatyną. W 2020 była karnityna i kreatyna, z dodatkowych rzeczy mających wpływ melatonina i piracetam. Może też witamina E.
W 2020 był też olej z rokitnika, on ma co prawda składnik aktywny, który nie ma większego wpływu, ALE
https://jcdronline.org/index.php/JCDR/article/view/2999
Ekstrakt z owoców rokitnika zatrzymywał nadczynność, wywołaną podaniem szczurom hormonu. Tam musi być błąd w tabelce, w ostatniej linijce musieli pomylić mg z g, co wynika z późniejszego tekstu. Niemniej rokitnik w wysokiej dawce miał efekty prawie identyczne z obecnie stosowanymi, ciężkimi lekami.
Hmm... myślę, że w 2020 efekty przyniosło równoległe stosowanie kreatyny i karnityny.
No i bor, który brałem. Jego niedobór mocno wiąże się z reumatoidalnym zapaleniem stawów, którego mam objaw (te charakterystyczne prążki), niski poziom boru może też nadmiernie aktywować tarczycę.
https://journals.sagepub.com/doi/10.3181...-100-24543
Nadczynna tarczyca u szczura nie spowodowała spadku kreatyny w mięśniach, ALE spowodowała spadek w sercu. I to o połowę, co jest naprawdę bardzo znaczące. Pytanie, jak z mięśniami wyściełającymi naczynka? Czy one dostają kreatynę tak, jak serce, czy tak, jak mięśnie szkieletowe?
Duża poprawa snu, którą mam, może wynikać z lekkiego wyciszenia tarczycy. I może znikł czynnik, ale nie znikły jego konsekwencje, może np objaw Terry'ego przy nadczynnej tarczycy zanika dopiero wtedy, gdy uzupełni się kreatynę? Może nawet w sercu, bo jego zbyt słaba akcja też może powodować zmiany w naczynkach obowodowych, rozszerzających się, by ułatwić przepływ krwi. A poziom kreatyny w sercu w nadczynnej tarczycy spadł u szczura o połowę.
Myślę, że powinienem uderzyć w 3 rzeczy równocześnie. Wyciszać tarczycę, tym, co robiłem dotychczas, czyli karnityną i witaminą E, ale zwrócić większą uwagę na karbieniec. Zbijać estrogen brokułami. Zastosować DUUUUUŻĄĄĄĄĄ dawkę kreatyny, taką, która gwarantuje wysycenie tkanek. 10-20 gramów dziennie przez tydzień.
Ogólnie to w 2010 wszystko IDEALNIE pasuje pod tarczycę, stosowałem jednocześnie bardzo wysokie dawki E i karnityny, organizm był też wysycony kreatyną. W 2020 była karnityna i kreatyna, z dodatkowych rzeczy mających wpływ melatonina i piracetam. Może też witamina E.
W 2020 był też olej z rokitnika, on ma co prawda składnik aktywny, który nie ma większego wpływu, ALE
https://jcdronline.org/index.php/JCDR/article/view/2999
Ekstrakt z owoców rokitnika zatrzymywał nadczynność, wywołaną podaniem szczurom hormonu. Tam musi być błąd w tabelce, w ostatniej linijce musieli pomylić mg z g, co wynika z późniejszego tekstu. Niemniej rokitnik w wysokiej dawce miał efekty prawie identyczne z obecnie stosowanymi, ciężkimi lekami.
Hmm... myślę, że w 2020 efekty przyniosło równoległe stosowanie kreatyny i karnityny.
No i bor, który brałem. Jego niedobór mocno wiąże się z reumatoidalnym zapaleniem stawów, którego mam objaw (te charakterystyczne prążki), niski poziom boru może też nadmiernie aktywować tarczycę.



