This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić?
(05-18-2026, 03:11 PM)Temper napisał(a): No tak, są osoby mało atrakcyjne i niezbyt lotne, które sobie radzą dobrze w związkach i nawet nie zdają sobie sprawy, że nie teoretycznie nie powinny sobie radzić. Smile  W zasadzie to lepiej nawet byś głupszym, bo człowiek się wtedy nie zastanawia nad swoim życiem i jego limitami, tylko leci na autopilocie. Towarzysko sobie radzę, związkowo pewnie jestem nieco zbyt nudny.

No i te spotkania typowo dla singli też są dość specyficzne. Zwykle więcej jest chętnych kobiet, a facetów długo się dobiera, co teoretycznie jest na plus. Segregują to wiekowo, ale najwięcej ludzi powyżej 35 lat. Też w porządku, bo dwudziestki nie będą się interesować sporo starszymi, w drugą stronę tak samo. Tylko te rozmowy to bardzo często są jak ankiety, szczególnie na szybkich randkach, bo czasu na każdego jest mało. Gdzie pracujesz, ile zarabiasz, jakie masz wykształcenie, gdzie mieszkasz, czym jeździsz, byłe żony, dzieci masz/chcesz/nie chcesz? Chłopy do bab też często podobnie.
Najlepiej poznawać się naturalnie w grupach znajomych. Te słynne spotkania na planszówki to już trochę prześmiewczy temat, ale sport, jakieś wolontariaty to już prędzej, bo jest jakiś cel i trzeba wspólnie do niego dążyć.

Sprawczość podbija samoocenę. Jedna rzecz się uda, to jest paliwo do następnej. Teraz to samochód jakiś muszę kupić, gruza do max 15k zł. Kiedyś miałem Poloneza, ale już zakończył żywot i od roku nic nie mam. Gówno się na tym znam, więc znów będzie szukanie na oślep i branie jakiegoś majstra do zrobienia przeglądu. A jak już wybiorę, to będę się czuł jak król, że udało się podjąć decyzję. Smile

Ja nigdy nie byłem przystojny, nigdy nie miałem pieniędzy, ale.. nie miałem problemu z dziewczynami. Z reguły bogate, które mnie utrzymywały. 
Po prostu miałem charakter, który nadrabiał resztę, może poczucie humoru, może pewność siebie. Nie wiem, ale miałem bardzo łatwy kontakt z dziewczynami. Nie wiem jak byłoby teraz, ale wydaje mi się, że niewiele się zmieniło, bo bywałem na imprezach i zero problemów z kontaktem z nowo poznanymi osobami. 
Nie sądzę aby status materialny coś zmienił, bo go nigdy nie miałem :-) ale jeżeli ma dla dziewczyny znaczenie, to ona dla mnie nie ma znaczenia. 
Może upraszczam, ale jakoś tak łatwiej szło mi się z tym przez życie.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Skrajna nieporadność życiowa i fobia społeczna - co robić? - przez neko1witek - 05-18-2026, 07:37 PM

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 9 gości