05-17-2026, 11:29 PM
Ot tak do losowej dziewczyny gdzieś na ulicy to nie podchodzę i nie zagaduję, ale to nie chodzi w sumie już o odwagę czy jej brak, nie zależy też od leków. Miałem ostatnio trochę nowych znajomości przez spotkania dla singli, ale one raczej się nie utrzymują długo. Moje umiejętności społeczne nie są najgorsze, nie mam autyzmu i potrafię się odnaleźć, lubię towarzystwo i towarzystwo przeważnie lubi mnie, natomiast pomimo wieku nic sensownego nie osiągnąłem materialnie i w zasadzie dopiero teraz będę próbował zarobić cos więcej, odłożyć na mieszkanie. A skoro tego nie miałem do obecnego wieku, to kobiety widzą, że jakiś problem musi być, więc się wycofują. Po prostu pewną zaradność trzeba wykazywać.
U aktualnego pracodawcy mam abonament Luxmed, więc przebadałem się wzdłuż i wszerz, jakieś Holtery EKG i ciśnieniowe, echo, USG czego się dało, morfologia, lipidogram, hormony, mocz, gastroskopia, zęby i przynajmniej wiem, że poza jakimś początkowym może stadium nadciśnienia skurczowego i lekko podwyższony LDL nic mi nie jest, wiec przynajmniej ze zdrowiem mam spokój. Dieta do dopracowania lekko, może jakieś małe dawki rozuwastatyny i nebivolol na ciśnienie i tyle. Ale głównie medytacja i uspokajanie się. Potencjalna partnerka nie musi się martwić, ze jakiegoś chorowitego dostanie. A, no i jakaś tam blizna w osierdziu ponoć po COVID, ale mała i do tego nic nie czuję. Wkurzają mnie jedynie ekstrasystole, których jest mało, ale każdy mocno czuję. Może nebivolol zmniejszy to odczuwanie.
Miewam pewne problemy z koncentracją, często mętlik w glowie, może to ADHD, które kiedyś podejrzewałem, ale teraz to prawie każdy ma. Wracam do glicynianu magnezu, tak ze 300 mg jonów wieczorem i może dorzucę L-tyrozynę i L-teaninę, żeby dopaminę wyregulować. I inozytol, ale to mam akurat w B complex.
U aktualnego pracodawcy mam abonament Luxmed, więc przebadałem się wzdłuż i wszerz, jakieś Holtery EKG i ciśnieniowe, echo, USG czego się dało, morfologia, lipidogram, hormony, mocz, gastroskopia, zęby i przynajmniej wiem, że poza jakimś początkowym może stadium nadciśnienia skurczowego i lekko podwyższony LDL nic mi nie jest, wiec przynajmniej ze zdrowiem mam spokój. Dieta do dopracowania lekko, może jakieś małe dawki rozuwastatyny i nebivolol na ciśnienie i tyle. Ale głównie medytacja i uspokajanie się. Potencjalna partnerka nie musi się martwić, ze jakiegoś chorowitego dostanie. A, no i jakaś tam blizna w osierdziu ponoć po COVID, ale mała i do tego nic nie czuję. Wkurzają mnie jedynie ekstrasystole, których jest mało, ale każdy mocno czuję. Może nebivolol zmniejszy to odczuwanie.
Miewam pewne problemy z koncentracją, często mętlik w glowie, może to ADHD, które kiedyś podejrzewałem, ale teraz to prawie każdy ma. Wracam do glicynianu magnezu, tak ze 300 mg jonów wieczorem i może dorzucę L-tyrozynę i L-teaninę, żeby dopaminę wyregulować. I inozytol, ale to mam akurat w B complex.



