05-09-2026, 09:56 PM
Kupiłem oliwę z białą truflą, nie wiem, czy to ta trufla, czy wypicie łyżeczki na prawie pusty żołądek, co prowokuje wyrzut żółci, czy jeszcze coś innego z diety albo i nie z diety, ale zrobiła się kolka jakaś, cholernie bolesna. Pamiętam dawno temu miałem takie coś, idealnie w tym samym miejscu bolało, zapchane przewody żółciowe musiały być, bo zrobiłem wtedy kupę na biało, potem USG nie wykazało kamieni żółciowych, ale były jakieś zmiany, przewód wygięty czy coś. Znikło na kolejnym USG.
Chyba muszę regularniej ogarnąć taurynę. To jedyny suplement, który faktycznie chroni przed kamieniami żółciowymi. Tylko że z kolei może podnosić estrogeny, no ale trudno, przeżyję. Zmniejsza ryzyko parkinsonizmu, co w moim przypadku jest dość istotne.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20153000/
czosnek i cebula cofają kamienie u myszy, w niewielkim oczywiście stopniu, ale cofają. Co więcej, cebula działa nawet gotowana. No to zacznę znowu chyba cebulową regularnie robić, całkiem niezła mi wychodzi.
Przestało boleć na tyle, że mogę spokojnie usiąść przed kompem, ale nie na tyle, żeby zasnąć, no to nie idę na razie spać.
No i coś wczoraj dobrze zrobiłem. Całe dzień było lepiej, lżejszy krok, to odczucie wyostrzenia wzroku, teraz nawet mam to dziwne odczucie przy pisaniu na klawiaturze, jakby większej kontroli. Nie wiem, czy czosnek, czy witaminy które też wziąłem, muszę kiedyś porządnie ten czosnek przetestować, bo już parę razy zauważyłem takie okresy poprawy po nim.
Chyba muszę regularniej ogarnąć taurynę. To jedyny suplement, który faktycznie chroni przed kamieniami żółciowymi. Tylko że z kolei może podnosić estrogeny, no ale trudno, przeżyję. Zmniejsza ryzyko parkinsonizmu, co w moim przypadku jest dość istotne.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20153000/
czosnek i cebula cofają kamienie u myszy, w niewielkim oczywiście stopniu, ale cofają. Co więcej, cebula działa nawet gotowana. No to zacznę znowu chyba cebulową regularnie robić, całkiem niezła mi wychodzi.
Przestało boleć na tyle, że mogę spokojnie usiąść przed kompem, ale nie na tyle, żeby zasnąć, no to nie idę na razie spać.
No i coś wczoraj dobrze zrobiłem. Całe dzień było lepiej, lżejszy krok, to odczucie wyostrzenia wzroku, teraz nawet mam to dziwne odczucie przy pisaniu na klawiaturze, jakby większej kontroli. Nie wiem, czy czosnek, czy witaminy które też wziąłem, muszę kiedyś porządnie ten czosnek przetestować, bo już parę razy zauważyłem takie okresy poprawy po nim.



