05-08-2026, 06:12 PM
Poprawka, zakwasy na udach jednak są, nie na czwórkach, ale u mnie czwórki są silniejsze od przywodzących, co zresztą jest przyczyną problemów. Takie nierówne proporcje siły mięśni prowadzą do niewłaściwego prowadzenia rzepki kolanowej, miałem na to ćwiczyć, ale komu by się chciało.
No i teraz kminię, czy to, co zrobiłem było lepsze dla stawów, czy gorsze. Wyszedłem z założenia, że niezależnie czy robię przysiad w sekundę, czy w 3 sekundy, ogólna energia spalona przez mięsień będzie taka sama. Ale w pierwszym przypadku będzie 3 razy wyższa w jednostce czasu.
Co TEORETYCZNIE oznacza, że wykonując ruch 2 razy szybciej, obciążam mięsień taką samą pracą, jakbym wykonywał z 2 razy większym obciążeniem!
Co jest bardziej szkodliwe dla stawu, te powiedzmy 70 kg powolnego ruchu, czy 35 kg dwa razy szybszego?
Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Oliwa z oliwek. Ona może jakoś wpływać na poziom hormonów, a sporo o niej czytałem przed 2010 i często radzono mi ją pić.
https://www.researchgate.net/publication...ed_runners
ktoś to tutaj badał, ale znowu z dziwnego kraju. G1 i G2 dostawali oliwę z oliwek, G3 nie. Różnica w poziomie teścia... dwukrotna. Dosłownie. Ale faktem jest, że to osoby ćwiczące, nie mierzyli też estrogenów. No i kraj, w którym to badanie wykonano...
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23472458/
znowu jakiś kraj ósmego świata, no tutaj już nie trenujący, znowu teść skoczył. Znowu nie sprawdzono estrogenów.
W pierwszym badaniu użyto 20 ml oleju, w drugim 25 gramów.
No nic, mam akurat jeszcze trochę oleju, właśnie sprawdziłem, nie zepsuł się. Z cytryną, całkiem smaczny.
No i czosnek. Mogłem go brać, chyba nawet pisałem w 2010, że biorę? A tak, wpis z 21 maja:
"Co pojawiło się w terapii - duże dawki czosnku (rozluźnia ścianki tętnic i ogólnie jest zdrowy), staram się rzetelnie brać zarówno omega 3, jak i witaminę D, do tego z uwagi na problem ze stopą regularnie uzupełniam wapń. No i oczywiście większe dawki B complex."
20 maja, dzień wcześniej, pisałem o brokułach. 3 czerwca już było mega.
Nie mogę konkretnie o wpływie na poziom estrogenów u mężczyzny, ale jest takie coś
https://www.ijwhr.net/pdf/pdf_IJWHR_12.pdf
czosnek miał podobne działanie, jak blokery estrogenów i aromatazy. Co warto jeszcze raz podkreślić, miał działanie prawie tak silne, jak leki stosowane w medycynie w celu obniżenia poziomu estrogenów.
Hummmmm... no trzyma się to kupy.
No i teraz kminię, czy to, co zrobiłem było lepsze dla stawów, czy gorsze. Wyszedłem z założenia, że niezależnie czy robię przysiad w sekundę, czy w 3 sekundy, ogólna energia spalona przez mięsień będzie taka sama. Ale w pierwszym przypadku będzie 3 razy wyższa w jednostce czasu.
Co TEORETYCZNIE oznacza, że wykonując ruch 2 razy szybciej, obciążam mięsień taką samą pracą, jakbym wykonywał z 2 razy większym obciążeniem!
Co jest bardziej szkodliwe dla stawu, te powiedzmy 70 kg powolnego ruchu, czy 35 kg dwa razy szybszego?
Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Oliwa z oliwek. Ona może jakoś wpływać na poziom hormonów, a sporo o niej czytałem przed 2010 i często radzono mi ją pić.
https://www.researchgate.net/publication...ed_runners
ktoś to tutaj badał, ale znowu z dziwnego kraju. G1 i G2 dostawali oliwę z oliwek, G3 nie. Różnica w poziomie teścia... dwukrotna. Dosłownie. Ale faktem jest, że to osoby ćwiczące, nie mierzyli też estrogenów. No i kraj, w którym to badanie wykonano...
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23472458/
znowu jakiś kraj ósmego świata, no tutaj już nie trenujący, znowu teść skoczył. Znowu nie sprawdzono estrogenów.
W pierwszym badaniu użyto 20 ml oleju, w drugim 25 gramów.
No nic, mam akurat jeszcze trochę oleju, właśnie sprawdziłem, nie zepsuł się. Z cytryną, całkiem smaczny.
No i czosnek. Mogłem go brać, chyba nawet pisałem w 2010, że biorę? A tak, wpis z 21 maja:
"Co pojawiło się w terapii - duże dawki czosnku (rozluźnia ścianki tętnic i ogólnie jest zdrowy), staram się rzetelnie brać zarówno omega 3, jak i witaminę D, do tego z uwagi na problem ze stopą regularnie uzupełniam wapń. No i oczywiście większe dawki B complex."
20 maja, dzień wcześniej, pisałem o brokułach. 3 czerwca już było mega.
Nie mogę konkretnie o wpływie na poziom estrogenów u mężczyzny, ale jest takie coś
https://www.ijwhr.net/pdf/pdf_IJWHR_12.pdf
czosnek miał podobne działanie, jak blokery estrogenów i aromatazy. Co warto jeszcze raz podkreślić, miał działanie prawie tak silne, jak leki stosowane w medycynie w celu obniżenia poziomu estrogenów.
Hummmmm... no trzyma się to kupy.



