05-08-2026, 03:29 PM
Kupiłem metylowany foliowy, jako że wszystko do metylacji wraca, a on jednak jest najlepszy w tym kontekście, nie licząc SAMe na które nie chcę wydawać kasy, za drogie.
Jakaś stara baba ostatnio kaszlała w punkcie wpłat, ale tak że prawie płuca wypluła. Przy okienku stałem i nie mogłem już odejść, a teraz pojawiła się lekka gorączka z bólem stawów. Jak mnie zaraziła to będzie klops, opiekuję się starszą, ledwo już ciągnącą matulą. Nie wolno mi się zarażać, no ale trzeba wychodzić z domu.
Wczoraj mini siłka, brzuszki do odpadnięcia, są lekkie zakwasy. Kombinuję co z przysiadami, bo powinienem, z uwagi na kolana, ale też z uwagi na kolana powinienem bardzo ostrożnie. Spróbowałem bardzo lekkie obciążenie, za to duża szybkość. No są leciutkie zakwasy na mięśniach przywodzących udo, na samych czwórkach nie ma.
Co ja mogłem robić w 2010, co zbija estrogeny i podnosi androgeny... brokuły, karnityna, kwas foliowy (tak, pisałem o nim), D3. Dużo C i E. Trochę witaminy A, za mało, by to miało znaczenie, sporo wapnia, na który zazwyczaj dobrze reaguję, ale on nie ma wiele wspólnego z estro. No, trochę ma, ale niewiele.
Kompletnie nic nie mogę znaleźć o cholinie, w sensie, jest zależność, ale taka, że niski poziom estrogenów zmniejsza poziom choliny w organizmie, z powodu problemów z jej metabolizmem. W drugą stronę to nie bardzo działa.
Jakaś stara baba ostatnio kaszlała w punkcie wpłat, ale tak że prawie płuca wypluła. Przy okienku stałem i nie mogłem już odejść, a teraz pojawiła się lekka gorączka z bólem stawów. Jak mnie zaraziła to będzie klops, opiekuję się starszą, ledwo już ciągnącą matulą. Nie wolno mi się zarażać, no ale trzeba wychodzić z domu.
Wczoraj mini siłka, brzuszki do odpadnięcia, są lekkie zakwasy. Kombinuję co z przysiadami, bo powinienem, z uwagi na kolana, ale też z uwagi na kolana powinienem bardzo ostrożnie. Spróbowałem bardzo lekkie obciążenie, za to duża szybkość. No są leciutkie zakwasy na mięśniach przywodzących udo, na samych czwórkach nie ma.
Co ja mogłem robić w 2010, co zbija estrogeny i podnosi androgeny... brokuły, karnityna, kwas foliowy (tak, pisałem o nim), D3. Dużo C i E. Trochę witaminy A, za mało, by to miało znaczenie, sporo wapnia, na który zazwyczaj dobrze reaguję, ale on nie ma wiele wspólnego z estro. No, trochę ma, ale niewiele.
Kompletnie nic nie mogę znaleźć o cholinie, w sensie, jest zależność, ale taka, że niski poziom estrogenów zmniejsza poziom choliny w organizmie, z powodu problemów z jej metabolizmem. W drugą stronę to nie bardzo działa.



