05-05-2026, 05:10 AM
No, najważniejsza rzecz
"[16:33, 20.11.2020] teraz biorę suple regulujące poziom hormonów, estrogenu, hormonu luteinizującego i testosteronu"
CO ja wtedy brałem, CO miałem na myśli, pisząc te słowa. Bardzo możliwe, że były tam suple, które nie działają, ale wtedy wierzyłem, że coś robią. DAA? Są badania, które na to wskazują i na pewno o nim pisałem, bo na pewno to brałem i właśnie częściowo z tego powodu, ale czy tylko DAA?
DHEA? Kupowałem to w 2012 i w 2013.
Bor? Czy mogłem wtedy wierzyć, że on wpływa na poziom estrogenów i teścia? Działanie ma raczej odwrotne w stosunku do tego, o co mi chodzi.
Jakie jeszcze mogły być zioła... no i nie tylko zioła. Oliwa z oliwek? Olej kokosowy? Po prostu... cynk?
Aaaa, wiem. Mieszanka witaminy B6 (w formie p5p), cynku i magnezu, sprzedawana jako ZMA, zrobiłem sobie własną wersję, czyli brałem cynk i B6 w formie p5p.
Witamina A? Ona również mocno podnosi teścia i o tym wiedziałem.
Na pewno D3.
I bardzo prawdopodobne, że selen.
Humm, co może pokrywać się z 2010...
W 2010 przede wszystkim bardzo mocno wyciszyłem tarczycę, co mogło zbić estrogen niemal do normy. Do tego doszły brokuły, które również działają tu bardzo silnie. No i witamina D3, którą również brałem, ale chyba nie jakoś obłędnie dużo.
No to teraz trzeba czekać, obserwować. W teorii wszystko się zgadza. Wszyściutko. W obu przypadkach połączyłem bardzo dużo czynników, które zbijają estrogen. Wysoki estrogen rozszerza naczynka, powodując efekt zbliżony do objawu Terry'ego, paradoksalnie blokując dopływ krwi do niektórych tkanek. Zbicie odblokowało przepływ krwi, powodując dostarczenie tlenu i pożywienia do macierzy paznokcia.
"[16:33, 20.11.2020] teraz biorę suple regulujące poziom hormonów, estrogenu, hormonu luteinizującego i testosteronu"
CO ja wtedy brałem, CO miałem na myśli, pisząc te słowa. Bardzo możliwe, że były tam suple, które nie działają, ale wtedy wierzyłem, że coś robią. DAA? Są badania, które na to wskazują i na pewno o nim pisałem, bo na pewno to brałem i właśnie częściowo z tego powodu, ale czy tylko DAA?
DHEA? Kupowałem to w 2012 i w 2013.
Bor? Czy mogłem wtedy wierzyć, że on wpływa na poziom estrogenów i teścia? Działanie ma raczej odwrotne w stosunku do tego, o co mi chodzi.
Jakie jeszcze mogły być zioła... no i nie tylko zioła. Oliwa z oliwek? Olej kokosowy? Po prostu... cynk?
Aaaa, wiem. Mieszanka witaminy B6 (w formie p5p), cynku i magnezu, sprzedawana jako ZMA, zrobiłem sobie własną wersję, czyli brałem cynk i B6 w formie p5p.
Witamina A? Ona również mocno podnosi teścia i o tym wiedziałem.
Na pewno D3.
I bardzo prawdopodobne, że selen.
Humm, co może pokrywać się z 2010...
W 2010 przede wszystkim bardzo mocno wyciszyłem tarczycę, co mogło zbić estrogen niemal do normy. Do tego doszły brokuły, które również działają tu bardzo silnie. No i witamina D3, którą również brałem, ale chyba nie jakoś obłędnie dużo.
No to teraz trzeba czekać, obserwować. W teorii wszystko się zgadza. Wszyściutko. W obu przypadkach połączyłem bardzo dużo czynników, które zbijają estrogen. Wysoki estrogen rozszerza naczynka, powodując efekt zbliżony do objawu Terry'ego, paradoksalnie blokując dopływ krwi do niektórych tkanek. Zbicie odblokowało przepływ krwi, powodując dostarczenie tlenu i pożywienia do macierzy paznokcia.



