05-03-2026, 04:30 AM
A może odwrotnie, najpierw brokuły i obserwacja intensywności objawu, potem, gdy nic nie dadzą, zbijanie serotoniny?
Po pierwsze, tak naprawdę nic jeszcze nie zacząłem z nią robić, ot, dwa razy troszkę tyrozyny wziąłem, po drugie, to nie ma żadnych skutków ubocznych, a obniżenie serotoniny owszem, po trzecie, miewałem niby objawy delikatnie wskazujące na jej nadmiar, ale też na niedobór, pozytywnie reagowałem na tryptofan, po czwarte zaś, nie ma opcji, żebym w przeszłości przypadkiem zablokował serotoninę, a estrogen owszem, mogłem. No i po piąte, żołądek mi podziękuje.
Hmm, zobaczę. Ale no, bardziej podoba mi się ta opcja. Szkoda, że wczoraj na to nie wpadłem, dziś już nie dostanę zieleniny, niedziela i do tego 3 maja.
Po pierwsze, tak naprawdę nic jeszcze nie zacząłem z nią robić, ot, dwa razy troszkę tyrozyny wziąłem, po drugie, to nie ma żadnych skutków ubocznych, a obniżenie serotoniny owszem, po trzecie, miewałem niby objawy delikatnie wskazujące na jej nadmiar, ale też na niedobór, pozytywnie reagowałem na tryptofan, po czwarte zaś, nie ma opcji, żebym w przeszłości przypadkiem zablokował serotoninę, a estrogen owszem, mogłem. No i po piąte, żołądek mi podziękuje.
Hmm, zobaczę. Ale no, bardziej podoba mi się ta opcja. Szkoda, że wczoraj na to nie wpadłem, dziś już nie dostanę zieleniny, niedziela i do tego 3 maja.



