05-03-2026, 01:16 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-03-2026, 01:32 AM przez tomakin.)
Próbuję znaleźć zawartość w brukselce, oczywiście pierwsza odpowiedź w google to AI, oczywiście AI całkowicie halucynuje, zmyślając nie istniejące wartości, po zajrzeniu w linki okazuje się, że wzięła wartość brokułów.
Chyba aspirynę odstawię, właśnie z uwagi na żołądek, który się po niej odezwał, zacznę ją jeszcze raz brać, gdy będę miał jakieś źródło I3C, czy suple, czy brokuły, oraz zdecyduję się to testować, na razie nie chcę mieszać efektów z tym, co obecnie próbuję, czyli zbiciem serotoniny. Póki co jedynie niewielkimi dawkami tyrozyny, ale pewnie pojutrze przyjdzie złocień.
Cholera... wartość w brokułach też chyba AI halucynowała.
..chociaż nie, tutaj jest taka wartość, jak wcześniej podawałem
https://www.sciencedirect.com/science/ar...4616317617
Tak czy tak, tabletki, chociaż dość drogie, dalej są jakoś 100 razy tańsze od warzyw. No przemyślę jeszcze.
/edit czy na pewno tańsze... najtańsza tabletka kosztuje 80 groszy, jeśli odrzucić firmy krzaki, zresztą też nie do końca wierzę tej firmie co to wystawia. To odpowiednik 200 gramów brokuła, który kosztuje... ile teraz kosztuje brokuł? O mam, świeży 8 zł za 500g. Mrożony 6 zł z kawałkiem. Tabletki 2 zł.
No, czyli brokuły są lepszą opcją od tabletki, jako że zawierają cały zestaw innych korzystnych składników, a różnica cenowa niewielka. Tylko kwestia tego, co komu smakuje. Mi na szczęście smakują bardzo, ale po tygodniu jedzenia może się to zmienić.
Co do aspiryny, dziś jest znowu lepiej, jeśli idzie o samopoczucie, tę kontrolę ruchu, co czuć przy pisaniu na klawiaturze. Zastanawiam się, czy to mogło wziąć się od niej. Albo od cynku, którego zeżarłem całkiem sporo, 4 tabletki wczoraj.
Kiedyś po aspirynie czułem coś... no, mocno dziwnego. Bardzo wyraźnie coś w łydkach i innych mięśniach, jakby nie wiem... jakby coś tam się ruszało? Nie, źle. No ale czułem, że coś się dzieje. Potem zastanawiałem się, czy to może być efekt rozszerzenia naczynek, przez co krew nagle dociera gdzie nie docierała, trochę też bałem się, że to po prostu reakcja alergiczna, co czasem zdarza się po aspirynie. Dlatego zresztą nie powtórzyłem próby, dopiero teraz wziąłem mikrodawki i stopniowo zwiększałem.
Chyba aspirynę odstawię, właśnie z uwagi na żołądek, który się po niej odezwał, zacznę ją jeszcze raz brać, gdy będę miał jakieś źródło I3C, czy suple, czy brokuły, oraz zdecyduję się to testować, na razie nie chcę mieszać efektów z tym, co obecnie próbuję, czyli zbiciem serotoniny. Póki co jedynie niewielkimi dawkami tyrozyny, ale pewnie pojutrze przyjdzie złocień.
Cholera... wartość w brokułach też chyba AI halucynowała.
..chociaż nie, tutaj jest taka wartość, jak wcześniej podawałem
https://www.sciencedirect.com/science/ar...4616317617
Tak czy tak, tabletki, chociaż dość drogie, dalej są jakoś 100 razy tańsze od warzyw. No przemyślę jeszcze.
/edit czy na pewno tańsze... najtańsza tabletka kosztuje 80 groszy, jeśli odrzucić firmy krzaki, zresztą też nie do końca wierzę tej firmie co to wystawia. To odpowiednik 200 gramów brokuła, który kosztuje... ile teraz kosztuje brokuł? O mam, świeży 8 zł za 500g. Mrożony 6 zł z kawałkiem. Tabletki 2 zł.
No, czyli brokuły są lepszą opcją od tabletki, jako że zawierają cały zestaw innych korzystnych składników, a różnica cenowa niewielka. Tylko kwestia tego, co komu smakuje. Mi na szczęście smakują bardzo, ale po tygodniu jedzenia może się to zmienić.
Co do aspiryny, dziś jest znowu lepiej, jeśli idzie o samopoczucie, tę kontrolę ruchu, co czuć przy pisaniu na klawiaturze. Zastanawiam się, czy to mogło wziąć się od niej. Albo od cynku, którego zeżarłem całkiem sporo, 4 tabletki wczoraj.
Kiedyś po aspirynie czułem coś... no, mocno dziwnego. Bardzo wyraźnie coś w łydkach i innych mięśniach, jakby nie wiem... jakby coś tam się ruszało? Nie, źle. No ale czułem, że coś się dzieje. Potem zastanawiałem się, czy to może być efekt rozszerzenia naczynek, przez co krew nagle dociera gdzie nie docierała, trochę też bałem się, że to po prostu reakcja alergiczna, co czasem zdarza się po aspirynie. Dlatego zresztą nie powtórzyłem próby, dopiero teraz wziąłem mikrodawki i stopniowo zwiększałem.



