04-26-2026, 01:07 AM
Jak już o metforminie mowa, jedna z hipotez obłączków dotyczy oddychania na poziomie komórki. W sensie, na ile każda komórka jest w stanie wytworzyć energię. No i tu mamy właśnie cukier i insulinę. Owe prążki, pojawiające się przy reumatoidalnym zapaleniu stawów, pojawiają się też w cukrzycy. Podobnie jak objaw Terry'ego. Tyle, że cukrzycy nie mają aż takich zmian, chyba że są dosłownie na granicy śpiączki.
Tu może mieć miejsce jakaś synergia. W sensie, komórki mają obniżony metabolizm z jakiegoś - cholera wie jakiego - powodu, wszystko jest OK, póki nie dojdzie do zablokowania akcji insuliny i jeszcze większego zmniejszenia tego metabolizmu. Takie drobne zmniejszenie u zdrowego człowieka byłoby niezauważalne, u kogoś z obniżonym poziomem energii może przesunąć wszystko poza jakąś granicę.
Najchętniej bym się pobawił choliną, bo ona wygląda na najbardziej obiecującą. Ale TMAO... nawet niewielkie dawki choliny sprawiają, że pojawia się u mnie zapach świadczący o tym, że bardzo dużo jest zamieniane w TMAO przez bakterie w przewodzie pokarmowym. Niby metformina temu zapobiega
https://www.nature.com/articles/s41387-021-00169-w
Jest też opcja, że początkowe sukcesy w 2010 wynikały z tego, że bakterie nie zdążyły się rozmnożyć, przez co po prostu więcej tej choliny dostawało się do krwi.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6683073/
forma CDP lepiej się przyswaja i produkuje mniej TMAO. Ale kosztuje majątek, gdybym chciał dostarczać 500 mg czystej choliny z tego suplementu, to musiałbym miesięcznie wydawać jakieś 250 zeta.
Jejku, co takiego mogło stać się w 2010... no cholina bardzo mocno pasuje, są te opisy, gdzie porażenie nerwów jednej ręki, przez co zmniejsza się aktywność przywspółczulnego (zależnego od choliny) sprawia, że tylko na tej ręce znikają obłączki. I jadłem jej wtedy bardzo dużo. Ale żeby ona była odpowiedzią, to jednocześnie albo musiałem zrobić coś, co mocno zwiększyło jej przyswajanie w jelitach, albo coś, co mocno zwiększyło jej przemianę w acetylocholinę.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11814146/
tutaj podanie szczurom witaminy E zahamowało rozkład acetylocholiny po podaniu substancji, która powinna ją totalnie rozłożyć.
No nic, cholina z diety nie powoduje aż takiego wzrostu tmao, co więcej, po dietetycznej nie miałem nigdy takiego zapachu potu jak po syntetyku. Może teraz, jak mam te pozytywne efekty po kilku rzeczach, powinienem uderzyć w cholinę. Mocno uderzyć.
Tu może mieć miejsce jakaś synergia. W sensie, komórki mają obniżony metabolizm z jakiegoś - cholera wie jakiego - powodu, wszystko jest OK, póki nie dojdzie do zablokowania akcji insuliny i jeszcze większego zmniejszenia tego metabolizmu. Takie drobne zmniejszenie u zdrowego człowieka byłoby niezauważalne, u kogoś z obniżonym poziomem energii może przesunąć wszystko poza jakąś granicę.
Najchętniej bym się pobawił choliną, bo ona wygląda na najbardziej obiecującą. Ale TMAO... nawet niewielkie dawki choliny sprawiają, że pojawia się u mnie zapach świadczący o tym, że bardzo dużo jest zamieniane w TMAO przez bakterie w przewodzie pokarmowym. Niby metformina temu zapobiega
https://www.nature.com/articles/s41387-021-00169-w
Jest też opcja, że początkowe sukcesy w 2010 wynikały z tego, że bakterie nie zdążyły się rozmnożyć, przez co po prostu więcej tej choliny dostawało się do krwi.
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6683073/
forma CDP lepiej się przyswaja i produkuje mniej TMAO. Ale kosztuje majątek, gdybym chciał dostarczać 500 mg czystej choliny z tego suplementu, to musiałbym miesięcznie wydawać jakieś 250 zeta.
Jejku, co takiego mogło stać się w 2010... no cholina bardzo mocno pasuje, są te opisy, gdzie porażenie nerwów jednej ręki, przez co zmniejsza się aktywność przywspółczulnego (zależnego od choliny) sprawia, że tylko na tej ręce znikają obłączki. I jadłem jej wtedy bardzo dużo. Ale żeby ona była odpowiedzią, to jednocześnie albo musiałem zrobić coś, co mocno zwiększyło jej przyswajanie w jelitach, albo coś, co mocno zwiększyło jej przemianę w acetylocholinę.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11814146/
tutaj podanie szczurom witaminy E zahamowało rozkład acetylocholiny po podaniu substancji, która powinna ją totalnie rozłożyć.
No nic, cholina z diety nie powoduje aż takiego wzrostu tmao, co więcej, po dietetycznej nie miałem nigdy takiego zapachu potu jak po syntetyku. Może teraz, jak mam te pozytywne efekty po kilku rzeczach, powinienem uderzyć w cholinę. Mocno uderzyć.



